Skandaliczne słowa księdza. ''Koronawirus to kara za homoseksualizm''

03.03.2020 16:46
Zdjęcie ilustracyjne

O skandalicznej sprawie poinformowała wrocławska Gazeta Wyborcza. W jednym z kościołów podczas mszy ksiądz miał stwierdzić, że epidemia koronawirusa jest
m.in. "karą za homoseksualizm i życie w grzechu". Redakcję poinformowali o tym incydencie zbulwersowani parafianie.

Zobacz także

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Według oficjalnych informacji w naszym kraju nie odnotowano jeszcze przypadku zakażenia Covid-19. Pomimo tego w Polsce trwa kampania informacyjna na temat zapobiegania zakażeniu koronawirusem. W niedzielę zalecenia związane z zachowaniem ostrożności i higieny przekazywano również z ambon większości kościołów. W niektórych odczytywany był też list ministra zdrowia, zawierający liczne wskazówki postępowania w razie gdyby epidemia dotarła do Polski.

Zobacz także

Jak jednak podaje "Gazeta Wyborcza", ksiądz odprawiający mszę w kościele pod wezwaniem św. Michała Archanioła we Wrocławiu miał wykorzystać ten moment, by wygłosić wyjątkowo skandaliczną i absurdalną tezę.

"Kara za homoseksualizm i za pary, które mieszkają razem bez ślubu"

Redakcja Wyborczej cytuje jedną z mieszkanek miasta – panią Patrycję – która uczestniczyła w niedzielnej mszy. Zgodnie z jej relacją, duchowny "podczas kazania bardzo żywiołowo dowodził, że maseczki i żele antybakteryjne nie pomogą nam w walce z koronawirusem, bo tylko modlitwa może ochronić ludzi" – czytamy na wroclaw.wyborcza.pl.

Zobacz także

Tłumaczył, że epidemia to kara boska za życie w grzechu: za homoseksualizm, za pary, które mieszkają razem bez ślubu i za tych, którzy ‘mordują nienarodzone dzieci’

Informatorka Gazety Wyborczej

O Chińczykach powiedział, że ‘są brudni, jedzą nietoperze i martwe płody’. Mam znajomych z Chin i Japonii, na pewno nie są brudasami i z pewnością nie jedzą płodów. Zagotowało się we mnie

Informatorka Gazety Wyborczej

Według pani Patrycji w trakcie kazania parafianie zaczęli stopniowo opuszczać świątynię.

"Jest to nadużycie"

Dziennikarze zwrócili się z prośbą o komentarz do rzecznika kurii wrocławskiej, księdza Rafała Kowalskiego.

Zobacz także

Ksiądz nie występuje jako osoba prywatna i nie może głosić własnych opinii, ale przekazywać autentyczne słowo Boże. Jeśli treści, które opisuje parafianka, zostały faktycznie wygłoszone z ambony, jest to nadużycie

ks. Rafał Kowalski w rozmowie z Gazetą Wyborczą

Na razie nie wiadomo, jakie konsekwencje zostaną wyciągnięte wobec księdza.

RadioZET.pl/wroclaw.wyborcza.pl