Sąd we Wrocławiu skazał niemieckiego policjanta. Chciał umówić się z 13-latką

Redakcja
28.12.2018 15:05
Wrocław. Niemiecki policjant chciał się umówić z 13-letnią Polką. Został skazany
fot. Ronald Rampsch/Shutterstock (ilustracyjne)

Niemiecki policjant, który próbował uwieść 13-letnią dziewczynkę, został w piątek skazany przez sąd we Wrocławiu na dwa lata więzienia w zawieszeniu. Oficer z Lipska został zatrzymany w hotelu przed rokiem, gdzie został celowo zwabiony przez łowców pedofilów. Wyrok nie jest prawomocny.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku 

Policja zatrzymała 44-letniego niemieckiego oficera policji z Lipska Mike'a Aloisa S. w marcu 2017 roku we wrocławskim hotelu. Mężczyzna oskarżony został o składanie propozycji obcowania płciowego osobie poniżej 15 lat.

Głównymi dowodami w sprawie była korespondencja mailowa, zapis rozmowy telefonicznej i zeznania świadków. Oskarżony korespondował z 35-letnią kobietą, która zeznała, że odpowiedziała na jego anons na portalu ogłoszeniowym i podawała się za 13-letnią dziewczynkę.

Zobacz także

Oskarżony zasłaniał się źle odczytanym wiekiem

Na pierwszej rozprawie, która odbyła się w styczniu tego roku, niemiecki oficer przyznał się do korespondencji, ale nie do usiłowania czynu pedofilskiego. We wcześniejszych zeznaniach w śledztwie i w sądzie mówił, że w odczytywanych na telefonie komórkowym mailach liczbę 13 odczytał jako 18, co tłumaczył problemami ze wzrokiem.

Podkreślał, że choć otrzymał – jak się okazało w trakcie śledztwa – fałszywe zdjęcie nastolatki, to nie składał jej propozycji seksualnych. Twierdził, że inicjatywa wypływała ze strony dziewczyny, a on nabierał przekonania, że to jakaś gra, bo po rozmowie telefonicznej uznał, że głos należy do kobiety w wieku 30, a może i 40 lat.

Oprócz 35-letniej kobiety, która korespondowała z oskarżonym, podając się za nieletnią, drugim świadkiem w sprawie był Krzysztof Dymkowski, który od kilku lat śledzi w internecie oferty o charakterze pedofilskim i zawiadamia organy ścigania o podejrzeniu przestępstw z tym związanych. Prowadzi również program telewizyjny poświęcony takim śledztwom.

Zobacz także

Dymkowski zeznał, że oskarżony próbował się umówić na spotkanie z nieletnią dwa miesiące wcześniej, ale ostatecznie się wycofał. Wówczas to on podawał się za nieletnią dziewczynkę. Dodał, że otrzymał od oskarżonego jego fotografie – te same, które potem przesłał 35-letniej kobiecie.

Usłyszał zakaz zbliżania się do małoletnich 

W uzasadnieniu piątkowego wyroku sędzia Izabela Krupa podkreśliła, że wina i okoliczności popełnienia przez oskarżonego zarzucanego mu czynu nie budzą żadnych wątpliwości.

– W ocenie sądu nie zasługują na uwzględnienie wyjaśnienia oskarżonego, w których podał, że poprzez problemy ze wzrokiem i niedowidzenie pomylił cyfrę trzy z osiem, przez co przyjął, że małoletnia, z którą korespondował ma lat 18, a nie 13 – mówiła sędzia, tłumacząc, że rozmówczyni wielokrotnie nawiązywała do tego, że ma poniżej 15 lat.

– Także szereg okoliczności podawanych przez rozmówczynię jednoznacznie dawało do zrozumienia, że jest dziewczynką w wieku szkolnym i ma lat 13. Również w przypadku inicjacji seksualnej rozmówczyni prowadziła rozmowę w sposób adekwatny do swojego wieku. To oskarżony przejmował inicjatywę i podejmował tematy dotyczące sfery życia seksualnego – dodała.

Niewiarygodne, w ocenie sądu, były także wyjaśnienia oskarżonego o słabej znajomości języka polskiego. Jak tłumaczyła sędzia, mężczyzna przez wiele lat miał dobry kontakt z językiem polskim, ponadto na co dzień mieszka w Zgorzelcu.

Sąd zobowiązał także oskarżonego do powstrzymywania się od kontaktowania i zbliżania się do osób małoletnich na odległość mniejszą niż 20 metrów, z wyjątkiem członków rodziny.

Wyrok nie jest prawomocny.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP/PTD