Nocna mobilizacja w wojsku. Wezwano ponad 1000 osób. ''Dobijali się do drzwi''

14.11.2019 22:10
Wojsko
fot. LUKASZ GDAK/Polska Press/East News

1500 ludzi z Wrocławia i okolic dostało nocą wezwania do 10. Wrocławskim Pułku Dowodzenia - podaje ''Gazeta Wrocławska''. Zignorowanie wezwania będzie wiązać się z konsekwencjami. 

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

10. Wrocławski Pułk Dowodzenia przy ulicy Trzmielowickiej w Leśnicy w trybie natychmiastowego zorganizował ćwiczenia rezerwistów. Wezwania do stawiennictwa dostarczane były przez kuriera w nocy z wtorku na środę i w środę rano - podaje ''Gazeta Wrocławska''. 

- Do moich rodziców przyszli o godzinie 2:15, ponieważ tam jest mój adres zameldowania. Panowie dobijali się do drzwi, bo rodzice spali. Wystraszyli się, kiedy ktoś zaczął w środku nocy pytać o mnie. Nie podpisali wezwania. Nie wiem w ogóle, o co chodzi - mówi w rozmowie z ''GW'' pan Konrad, który mieszka i prowadzi jednoosobową firmę w Warszawie. 

Major Mieczysław Błażejewski z 10. Wrocławskiego Pułku Dowodzenia zapewnia, że mobilizacja rezerwistów to standardowa procedura. Czwartkowe ćwiczenia miały mieć charakter jednodniowy.

Zobacz także

RadioZET.pl/Gazeta Wrocławska