Zamknij

Ogromne kleszcze we Wrocławiu. Mieszkańcy zaniepokojeni. "To plaga"

16.10.2020 15:52
kleszcz
fot. PIOTR KAMIONKA/REPORTER

Ogromne kleszcze we Wrocławiu. Na mieszkańców miasta padł blady strach. Pajęczaki są wszędzie - w sierści zwierząt, na ścianach, a nawet w ubraniach. "To plaga" - czytamy w dzienniku.

Czytelnik poinformował o swoim odkryciu "Gazetę Wrocławską". "Zatrważająco duże kleszcze w okolicach ZOO. To plaga" - napisał. Mężczyzna podzielił się z dziennikiem zdjęciem nieproszonego gościa, którego wyjął z pyszczka swojego kota. „Jak widać jest ogromny, siny wręcz trupio siny, bardzo szybki i żywotny” – napisał pan Józef.

Zobacz także

Ogromne kleszcze we Wrocławiu. "Na podłodze, w ubraniach, ścianach"

Czytelnik doprecyzował, że pajęczaków jest wyjątkowo dużo w tym roku. Poza tym odkrył je w nietypowych miejscach. Mężczyzna nie ukrywał zaniepokojenia z tego powodu. "Znaleźliśmy ich 74 na podłodze, w ubraniach, ścianach, naszych zwierzakach". Pan Józef zastanawiał się, czy ma do czynienia z egzotycznym kleszczem afrykańskim, gatunkiem, który jest coraz częściej obserwowany w Europie.

O opinię zapytano Dorotę Kiewrę, kierownika Zakładu Ekologii Drobnoustrojów i Ochrony Środowiska z Wydziału Nauk Biologicznych Uniwersytetu Wrocławskiego. Według ekspertki okaz ze zdjęcia przypomina kleszcza łąkowego. - Kiedyś nie występował na Dolnym Śląsku, ale od pewnego czasu jest go coraz więcej, także we Wrocławiu. Po raz pierwszy ten gatunek zaobserwowaliśmy w 2009 roku. Może to jednak być także kleszcz pospolity - powiedziała.

Kleszcz łąkowy zagraża głównie psom czy kotom. Rzadko pasożytuje na człowieku. Jest aktywny już w marcu, a czasem nawet w styczniu. Z kolei kleszcz pospolity - jak wyjaśniła profesor, widoczny jest głównie wiosną, a potem jesienią. - Kleszcz łąkowy może przenosić pierwotniaka Babesia canis, który wywołuje groźną dla psów chorobę – babeszjozę psów, szczególnie rozpowszechnioną na wschodzie Polski - podsumowała Kiewra.

Zobacz także

RadioZET.pl/"Gazeta Wrocławska"