Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Michał Korościel
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Na dziecko w autobusie spadło okno. Rodzice oburzeni reakcją pasażerów

26.08.2018 16:47
xxx wiadomosci

Z autobusu miejskiego we Wrocławiu podczas jazdy wypadło okno uchylne, które raniło 3-letnią dziewczynkę. Poszkodowane dziecko trafiło na obserwacje do szpitala. Zdaniem rodziców reakcja pasażerów na wypadek była skandaliczna - nie chcieli udzielić pomocy ich córce oraz domagali się kontynuowania dalszej jazdy.

Wrocław. Okno spadło na 3-latkę w autobusie miejskim fot. (GRAD)/Wikimedia Commons/CC BY-SA 3.0 (ilustracyjne)

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Jak podała "Gazeta Wrocławska", dramatyczne sceny rozegrały się 29 czerwca około godz. 19 w 16-letnim autobusie marki Volvo linii 144 należącym do MPK Wrocław.

Ojciec rannego dziecka napisali list, w którym dokładnie opisał zdarzenie.

"Po przejechaniu około 100 m po dziurawej, brukowej drodze, uchylone okno (które wraz z ramą naprawdę jest bardzo ciężkie) nagle urwało się z zawiasów i spadło na moją córkę. Nadmienię, iż nikt z nas nie ruszał danego okna – było tylko uchylone" - relacjonował mężczyzna.

Okno raniło 3-latkę w głowę oraz rękę.

"Oczywiście interweniowała karetka, która przetransportowała córkę z żoną, na dalszą diagnostykę. Na szczęście skończyło się na rozcięciach, potłuczeniach, strachu i traumie. Z oczywistych względów dziecko do dnia dzisiejszego boi się jeździć autobusami" - napisał w liście ojciec dziewczynki.

Rodzice nie kryli oburzenia postawą pasażerów, którzy razem z nimi jechali feralnym autobusem.

"Sytuacja wyglądała dość dramatycznie: uderzona córka zanosząca się od płaczu, z zakrwawioną głową, na kolanach żony, starsza córka spanikowana i również płacząca i mały syn w wózku. W całej tej sytuacji ze wszystkich pasażerów (sądzę, że około 40 osób) tylko jedna Pani podeszła z chęcią pomocy, podała nam chusteczki, aby wytrzeć dzieci" - tłumaczył mężczyzna.

Zdaniem ojca dziewczynki dwie pasażerki miały żal do kierowcy, że z powodu wypadku nie mógł kontynuować dalszej jazdy.

"To Państwo wysiądą i poczekają na karetkę na zewnątrz a my przecież możemy jechać, bo ja się śpieszę" - miała powiedzieć jedna z nich do rodziców rannego dziecka.

Interpelację w sprawie wypadku do miejskiego przewoźnika napisał wrocławski radny Marcin Krzyżanowski.

W odpowiedzi MPK Wrocław odpisało, że przyczyną zdarzenia było "uszkodzenie, które nastąpiło w skutek wyłamania aluminiowego ogranicznika zawiasu okna uchylnego". Przewoźnik jako najbardziej prawdopodobną wersje wydarzeń uznał zbyt szerokie uchylenie okna przez pasażerów.

RadioZET.pl/Gazeta Wrocławska/PTD

Oceń