Gdy dmuchnął w alkomat, zabrakło skali. Przekonywał, że to nie on prowadził

16.10.2019 14:11
Pijany kierowca
fot. Shutterstock

Dzięki interwencji przypadkowego świadka wrocławscy policjanci zatrzymali pijanego kierowcę. Gdy mężczyzna dmuchnął w policyjny mobilny alkomat, na urządzeniu zabrakło skali. 34-latek próbował przekonywać funkcjonariuszy, że to nie on prowadził auto. Zaprzeczają temu jednak nagrania z monitoringu i relacja świadka zdarzenia.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Policjanci ogniwa patrolowego i dzielnicowy z Komisariatu Policji Wrocław Grabiszynek zostali poinformowani o sytuacji przez innego kierowcę, który był świadkiem zdarzenia. Przyznał on, że wyciągnął kluczyki ze stacyjki pojazdu i w ten sposób uniemożliwił nietrzeźwemu kierującemu dalszą jazdę.

Zobacz także

Na fotelu pasażera osobowej Toyoty siedział mężczyzna w średnim wieku. Jak informuje policja, był mocno nietrzeźwy, mówił w sposób bełkotliwy i czuć było od niego wyraźną woń alkoholu. W samochodzie leżało kilka pustych butelek.

34-latek próbował przekonać policjantów, że… to nie on prowadził auto. Zaprzeczają temu jednak nagrania z monitoringu oraz relacja świadka zdarzenia. Gdy mężczyzna dmuchnął w policyjny mobilny alkomat, na urządzeniu zabrakło skali. Miał ponad 4 promile alkoholu w organizmie.

Zobacz także

Mężczyzna będzie teraz musiał odpowiedzieć za popełnienie przestępstwa, jakim jest prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości. Grozić mu może kara nawet do dwóch lat pozbawienia wolności.

RadioZET.pl/ Policja Wrocław