Sąd: użycie przez Owsiaka wulgaryzmów nie było wykroczeniem

Redakcja
31.07.2018 17:22
Wrocław. Sąd oddalił sprawę użycia wulgaryzmów przez Jerzego Owsiaka
fot. PAP/Jan Karwowski

Sąd Rejonowy we Wrocławiu Śródmieściu umorzył postępowanie w sprawie Jerzego Owsiaka, założyciela Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Był on oskarżony o używanie wulgarnych słów w miejscu publicznym.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Krzysztof Dobies, rzecznik WOŚP, poinformował, że postępowanie dotyczące Owsiaka zostało umorzone z powodu braku znamion wykroczenia z art. 141 kodeksu wykroczeń.

Zobacz także

- Sąd w wystąpieniu Owsiaka, które miało miejsce jesienią ubiegłego roku w Empiku, nie dopatrzył się znamion wykroczenia, a poza tym uznał, że nie można mówić tutaj o jakiejkolwiek szkodliwości społecznej - podkreślił Dobies.

Zauważył, że "art. 141 mówi o obscenicznym i wulgarnym zachowaniu w miejscu publicznym, do którego mają dostęp osoby postronne, natomiast wystąpienie artystyczne Jerzego Owsiaka, który cytował swoją książkę na spotkaniu z czytelnikami w zamkniętej przestrzeni (...) absolutnie nie jest wykroczeniem.

Zobacz także

- W ramach wolności wypowiedzi i wolności wypowiedzi artystycznej sąd uznał nasze argumenty i stwierdził, że taka sytuacja nie może być ścigana z takiego paragrafu - powiedział Dobies. - Obroniliśmy wolność wypowiedzi artystycznej i wolność do tego, żeby takiej sztuki móc wysłuchać - zaznaczył. Dodał, że "to najważniejszy przekaz, który wypłynął z sali wrocławskiego sądu".

W listopadzie 2017 roku podczas spotkania autorskiego promującego najnowsza książkę, Owsiak przytoczył anegdotę z młodych lat, jak roznosił po znajomych mięso ze zdobytej świni. Podczas opisu tego wydarzenia założyciel WOŚP użył m.in. słowa "k****. Zgłoszenie w sprawie używania wulgaryzmów w miejscu publicznym złożył internauta, który przez sieć śledził przebieg spotkania.

To nie pierwsze problemy Owsiaka z wymiarem sprawiedliwości z powodu ciętego języka. Podczas zakończenia ubiegłorocznej edycji Festivalu Woodstock szef WOŚP używał ze sceny wulgaryzmów. W listopadzie 2017 roku sąd uznał go winnym, ukarał naganą oraz zwrotem kosztów sądowych.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP/TVN24/PTD