Zapytał o przesyłkę. Kurier wpadł w szał i zaczął strzelać

Redakcja
18.04.2019 14:07
Zapytał o przesyłkę. Kurier wpadł w szał i zaczął strzelać
fot. Shutterstock

Niecodzienne zdarzenie miało miejsce w Radwanicach w powiecie wrocławskim. 32-letni mężczyzna przyjechał do kuriera, aby upomnieć się o swoją przesyłkę, która do niego nie dotarła. W pewnej chwili kurier wpadł w szał, wyciągnął broń i zaczął strzelać.

Chcesz otrzymywać więcej takich informacji? Śledź Kronikę Kryminalną Radia ZET na Facebooku

32-latek z Nowego Miasteczka czekał na paczkę, która miała dotrzeć na adres jego ojca. Kurier poinformował jednak, że pod wskazanym adresem nikogo nie było i ostatecznie paczki nie dostarczył.

Bił swoją partnerkę drewnianą nogą od stołka. Znęcał się także nad ich psem 

– Zadzwoniłem do taty z pytaniem, czy jest w domu i faktycznie był. Za to wcale nie widział żadnego kuriera – mówi z portalem wrocław.naszemiasto 32-latek.

Mężczyzna postanowił osobiście pofatygować się do kuriera do Radwanic, aby odebrać swoją przesyłkę. Jak przyznaje, znalazł go za urzędem gminy.

Awantura w autobusie. Nietrzeźwy pasażer chciał ugryźć policjanta

– Podszedłem do niego i zapytałem, dlaczego mnie okłamał, mówiąc, że był pod domem ojca. Powiedziałem też, że złożę reklamację – relacjonuje 32-latek.

Między mężczyznami wywiązała się awantura. W pewnym momencie kurier sięgnął po broń pneumatyczną i zaczął strzelać. Przerażony 32-latek wskoczył do samochodu i odjechał. Kule trafiły jednak w przednią szybę i karoserię.

Kurier został aresztowany

Do Radwanic przyjechali przemkowscy dzielnicowi, którzy zatrzymali niebezpiecznego mężczyznę. „W wyniku przeszukania pojazdu policjanci zabezpieczyli również broń oraz amunicję, którą parę minut wcześniej posłużył się mieszkaniec Legnicy” – mówi Przemysław Rybikowski, rzecznik polkowickiej policji. „Przeprowadzone na miejscu interwencji czynności wykazały między innymi uszkodzenie szyby czołowej i powłoki lakierniczej w samochodzie zgłaszającego”.

– Dwóch mężczyzn najpierw zajechało mi drogę, a potem próbowało siłą wyciągnąć z szoferki. No to wziąłem pistolet i strzeliłem kilka razy, ale nie do ludzi, tylko do samochodu – przekonuje zatrzymany mężczyzna.

RadioZET.pl/wrocław.naszemiasto.pl