Współwięzień zdradza szczegóły odsiadki ze Stefanem W.: Nie oglądaliśmy TVP

Magdalena Kulej
24.01.2019 14:21
stefan w.
fot. WOJCIECH STROZYK/REPORTER

Portal Onet.pl dotarł do więźnia, który dzielił celę ze Stefanem W., zabójcą prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. „Profesor” zdradził m.in. jakie programy oglądał Stefan W. w więzieniu i czy był uważany za niebezpiecznego.

Stefan W. spędził w towarzystwie 50-letniego „Profesora” siedem miesięcy. Ostatni raz widział go na początku 2017 roku. W rozmowie z Onetem opowiedział, jak wyglądała wspólna odsiadka z przyszłym zabójcą prezydenta Adamowicza.

Jak ocenił, Stefan W. był uważany w więzieniu za „lekko stukniętego”. „Jego nikt się nie bał. Każdy sobie robił z niego jaja. Czasem, jak poszedł na spacer, to przychodził kolega z innej celi i wszystko Stefanowi związywał na supły. On przychodził, bardzo się z tego cieszył i rozwiązywał te supły” – powiedział „Profesor”. „On mógł chcieć być gangsterem, ale był na to za cienki Bolek” – podkreślał.

Zobacz także

Jak przekonywał, wbrew pojawiającym się doniesieniom, Stefan W. nie oglądał TVP. „Wiem, że to teraz czołowy temat. I przyznam, że głośno się roześmiałem, kiedy o tym usłyszałem. […] W więzieniach rzadko ogląda się wiadomości. U nas w celi był jednak wyjątek, bo właściciel telewizora interesuje się różnymi rzeczami, więc oglądaliśmy czasem wiadomości. Ale jeśli już, to przeważnie na Polsacie i TVN. Na pewno nie oglądaliśmy ich wtedy w TVP” – powiedział.

Przyznał jednak, że „największym hitem, nie tylko u nas, ale we wszystkich więzieniach w Polsce, jest »M jak miłość«” – czyli serial emitowany właśnie na antenie Telewizji Polskiej.

Stefan W. interesował się polityką?

Zdaniem „Profesora”, Stefan W. nie zdradzał żadnych przejawów nienawiści do jakiejkolwiek partii politycznej i nigdy nie wspominał też o Pawle Adamowiczu. „Mówił za to ciągle, że dostał za wysoki wyrok, bo uznali, że napadał z bronią palną, a on miał tylko wiatrówkę. Opowiadał, że gdzieś go tam pobili i próbowali wymusić zeznania. Nie było jednak żadnych odnośników do politycznych partii” – skomentował „Profesor”. Jak dodał, Stefana W. o wiele bardziej interesowała sława i pieniądze.

Zobacz także

Z rozmowy wynika też, że Stefan W. stale zażywał leki. „On naprawdę miał coś z głową. Funkcjonował normalnie, dopóki dbano o jego leki” – powiedział były więzień. Jego zdaniem Stefan W. był wówczas spokojny i powolny. „Wspominał, że to jakieś leki na uspokojenie. Albo nawet psychotropy. Nie mogę wykluczyć psychotropów, bo on nigdy nie wyglądał na normalnego” – mówił.

Według „Profesora” Stefan W. zamordował Pawła Adamowicza pod wpływem chwili. Jak mówi, on „na 99 proc. niczego nie planował”.

Zobacz także

RadioZET.pl/Onet/MK