Zamknij

Policja odnotowała przypadki łamania ciszy wyborczej w całej Polsce

Redakcja
20.10.2018 17:47
Wybory 2018. Policja odnotowała przypadki łamania ciszy wyborczej
fot. Lukasz Szelemej/East News

Ponad 37 incydentów związanych z wyborami zanotowała policja od czasu obowiązywania ciszy wyborczej. Zgłoszony został również przypadek byłego ministra sprawiedliwości Borysa Budki, na którego profilu w mediach społecznościowych pojawił się wpis dotyczący głosowania. Natomiast w Wielkopolsce ukarano mężczyznę, który promował swoją żoną w niedzielnych wyborach. 

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

- Zanotowaliśmy 37 incydentów związanych z wyborami. Będziemy weryfikować czy doszło do naruszenia przepisów. Wówczas będzie można mówić o ewentualnej kwalifikacji prawnej zgłoszonych zdarzeń – powiedział komisarz Dawid Marciniak z Komendy Głównej Policji.

Policjant podkreślił, że wśród odnotowanych zdarzeń są zarówno przypadki naruszenia ciszy wyborczej jak i na przykład zerwania plakatów wyborczych. Zebrane przez niego dane dotyczą zdarzeń zgłoszonych w sobotę do południa.

Zobacz także

"To jakiś błąd systemu"

Były minister sprawiedliwości Borys Budka przeprosił w sobotę za opublikowanie na jednym z portali społecznościowych spotu wyborczego jednego z kandydatów w wyborach samorządowych. Jak podkreślił, publikacja była niezamierzona.

"Poprzedni post pojawił się na skutek jakiegoś błędu systemu. Był zaprogramowany przeze mnie w późnych godzinach wieczornych z 18/19 października. Miał zostać opublikowany wczoraj ok. 8.30, a stało się to dzisiaj. Natychmiast, gdy dostałem informację o tym, został skasowany. Przepraszam" - napisał Budka na tym portalu w sobotę przed południem, po usunięciu spotu.

"Jednocześnie informuję, że jestem jedyną osobą, która publikuje posty na mojej stronie, więc oczywiście ponoszę pełną odpowiedzialność za ich treść i formę, a także ewentualne błędy" - podkreślił. Zgłoszenie sprawy na policję zapowiedział Jacek Ozdoba radny warszawskiej dzielnicy Mokotów.

Mąż promował żonę-kandydatkę

Do złamania ciszy wyborczej doszło również w Śremie w województwie wielkopolskim.

- Okazało się, że mieszkaniec Śremu poruszał się pojazdem, na którym przyklejony był plakat wyborczy jego żony, która kandyduje w wyborach. Policjanci ukarali mężczyznę mandatem karnym w wysokości 50 zł, w związku z tym, że popełnił on wykroczenie z ustawy Kodeks wyborczy - podkreśliła Ewa Kasińska ze śremskiej policji.

Jak dodała, „mężczyzna jeszcze przy policjantach usunął, odkleił ten plakat". - Informował też funkcjonariuszy o tym, że nie miał świadomości, że w ten sposób narusza on ciszę wyborczą - dodała Kasińska.

Jak tłumaczyła Marta Mróz z wielkopolskiej policji, do incydentów związanych z zakłóceniem ciszy wyborczej doszło w sobotę także w Jarocinie, gdzie zerwano dwa plakaty i w Pile, gdzie zniszczono baner wyborczy.

Zobacz także

W niedzielę wybory samorządowe

Cisza wyborcza rozpoczęła się w piątek o północy i potrwa do zakończenia głosowania w niedzielę, czyli do godz. 21.

Za złamanie ciszy wyborczej grozi nawet 1 mln zł grzywny; zabronione jest publikowanie sondaży, agitowanie na rzecz konkretnych kandydatów i list. Zakaz obowiązuje też w internecie. Najwyższa grzywna: od 500 tys. zł do 1 mln zł grozi za publikację sondaży w czasie ciszy wyborczej.

Chodzi zarówno o sondaże przedwyborcze dotyczące przewidywanych zachowań wyborców, wyników wyborów, jak i sondaże prowadzone w dniu głosowania.

Wybory samorządowe odbędą się w niedzielę w godzinach: 7-21. Wybierzemy w nich 47 tys. radnych gmin, powiatów i sejmików wojewódzkich oraz prawie 2,5 tys. wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. Druga tura wyborów wójta, burmistrza lub prezydenta miasta odbędzie się 4 listopada.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP/PTD