Eksplozja na Bemowie. Nowe fakty po wybuchu samochodu

02.09.2019 18:03
Warszawa Wybuch samochodu przewozacego butle z gazem na warszawskim Bemowie
fot. STEFAN MASZEWSKI/REPORTER

W piątkowym wybuchu samochodu dostawczego na warszawskim Bemowie zginęli pracownicy firmy, którzy jechali autem. Trzeci z pracowników został ranny. Pozostali poszkodowani to osoby postronne.

Do wybuchu na warszawskim Bemowie doszło w piątek rano. „W wyniku eksplozji samochód dostawczy uległ całkowitemu zniszczeniu. Jej siła była na tyle duża, że szczątki pojazdu porozrzucane są w promieniu 75 metrów” – relacjonował Grzegorz Trzeciak z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej.

Jeszcze tego samego dnia potwierdzono, że zginęły dwie osoby, a trzy zostały ranne. W poniedziałek rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Łukasz Łapczyński przekazał, że obie ofiary to pracownicy firmy, którzy jechali autem dostawczym.

Wybuch w Warszawie. Jak doszło do eksplozji auta?

Wiadomo, że trzeci pracownik firmy został ranny. "Na chwilę obecną nie było możliwe przesłuchanie go w charakterze świadka" - przekazał prok. Łapczyński. Pozostałe osoby ranne to kobieta i jej dorosły syn, którzy w momencie wybuchu byli w okolicy samochodu.

Z najnowszych ustaleń prokuratury wynika, że pracownicy firmy mieli usunąć awarię - usterkę sieci ciepłowniczej. "Zatrzymali pojazd, kiedy jeden z nich wyszedł z pojazdu i otworzył drzwi pojazdu dostawczego doszło do wybuchu. Na miejscu zdarzenia wykonano oględziny z udziałem prokuratora, policyjnych techników oraz biegłych z zakresu medycyny sądowej oraz pożarnictwa. Zabezpieczono ślady i przedmioty, które będą teraz analizowane przez biegłych w celu ustalenia przyczyny i przebiegu zdarzenia" - powiedział  prok. Łukasz Łapczyński.

Zobacz także

RadioZET.pl