Zamknij

Wybuch w Szczyrku. Odnaleziono cztery ciała. Jedno należy do dziecka

05.12.2019 06:38
Wybuch w Szczyrku
fot. PAP

Dwa kolejne ciała osób dorosłych zostały znalezione w gruzowisku po wybuchu gazu w domu jednorodzinnym w Szczyrku – poinformował w czwartek ok. 4.35 w nocy wojewoda śląski Jarosław Wieczorek. W sumie w gruzowisku odnaleziono cztery ciała, w tym jedno należące do dziecka.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Trwa już 10. godzina akcji ratunkowej w Szczyrku. Niestety mamy nie najlepsze informacje – zostały znalezione kolejne dwie osoby. Mamy kolejne dwie ofiary tego wybuchu. [...] Z tego, co wiadomo, to są osoby dorosłe.

Jarosław Wieczorek, wojewoda śląski

Wcześniej, ok. godz. 1.30 wojewoda śląski poinformował, że znaleziono pierwsze dwa ciała w gruzowisku: dziecka i osoby dorosłej.

Wojewoda zapewnił, że akcja ratunkowa będzie cały czas kontynuowana, do skutku, „wierząc, że nie będzie już tam nikogo”.

Zobacz także

– Praca i akcja jest w bardzo trudnych warunkach. Z jednej strony warunki atmosferyczne, dym, który utrudnia. Większość prac jest przeprowadzana ręcznie, w sposób bardzo dokładny, precyzyjny, a jednocześnie, by nikogo nie naruszyć. Stąd też ciężki sprzęt nie może być używany często – tłumaczył wojewoda. Jak mówił Wieczorek, determinacja ratowników jest imponująca. „W tej chwili to ponad sto osób. Cegła po cegle, kamień po kamieniu odgruzowują to miejsce i wierzą, że nikogo więcej nie znajdą” – powiedział.

W momencie wybuchu w budynku mogło przebywać osiem osób

Jak dodał młodszy spirant Olaf Burakiewicz z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach, „w dalszym etapie akcji ratunkowej służby ratownicze, niestety, ale natrafiły pod gruzami na dwa kolejne ciała – są to ciała osób dorosłych”.

Przekazał, że na miejscu pracuje prokurator oraz policyjni technicy. Dodał, że w akcji ratunkowej uczestniczy około 100 strażaków i ok. 50 policjantów, głównie z garnizonu w Bielsku-Białej oraz prewencji.

Po wybuchu w Szczyrku uszkodzone okoliczne budynki. "Takiej tragedii nie pamiętam"

Komendant śląskiej straży pożarnej nadbryg. Jacek Kleszczewski wskazał na bardzo trudne warunki, które nie pozwalają, aby mogły wejść tam psy, aby mogły one tam skutecznie zadziałać.

Strażacy borykają się z warunkami pożarowymi, z pogodą – jest zimno – i oczywiście z niebezpieczeństwami, które wywołuje ten budynek – są tam elementy, które są niestabilne.

nadbryg. jacek kleszczewski

Dodał, że kilkudziesięciu strażaków pracuje w jednym momencie, pracują na trzech odcinkach bojowych, w których są koordynowane prace, budynek jest z kilku stron odgruzowywany.

– Strażacy wymieniają się cały czas w miarę zmęczenia. Ale pilnujemy, żeby to były bardzo równe odstępy, mniej więcej około do godziny – powiedział Kleszczewski. Przekazał, że na miejsce dotarli m.in. kadeci z Centralnej Szkoły Pożarnictwa w Częstochowie. „Już uczestniczą w akcji” – dodał.

Wybuch gazu w Szczyrku. Trwa akcja ratunkowa

W środę wieczorem, około godz. 18.30 doszło do wybuchu gazu w domu jednorodzinnym w Szczyrku. Z informacji wówczas udzielonych przez działającą na miejscu straż pożarną wynika, że w domu prawdopodobnie mieszkało dziewięć osób. Wiadomo, że jedna z nich była w czasie wybuchu w pracy.

Polska Spółka Gazownictwa (PSG) poinformowała PAP w nocy ze środy na czwartek, że „najbardziej prawdopodobną przyczyną katastrofy w Szczyrku w środę wieczorem było uszkodzenie gazociągu średniego ciśnienia podczas robót wykonywanych przez firmę AQUA System”.

PSG przekazała, że „roboty budowlane nie dotyczyły systemu gazowniczego, ani nie były wykonywane na zlecenie spółki gazownictwa”. „Nie były także nadzorowane przez specjalistów gazownictwa” – wskazano.

Spółka przekazała, że powołano specjalną komisję, która zbada bezpośrednią przyczynę uszkodzenia gazociągu. Wynik jej prac powinien być znany w ciągu doby od momentu rozpoczęcia prac ekspertów.

RadioZET.pl/ PAP