Śmiertelnie potrącili 7-latka. Kierowca i pasażerowie byli kompletnie pijani

05.08.2019 12:19
Wypadek Rybnik Kamień. LPR
fot. Adam STASKIEWICZ/East News

W tragicznym wypadku w Rybniku zginął w niedzielę 7-letni chłopczyk. W poniedziałek policja poinformowała, że wszyscy dorośli jadący samochodem byli pijani. Jedna z tych osób miała 4,5 promila.

Do wypadku doszło w niedzielę po południu na ulicy Hotelowej w rybnickiej dzielnicy Kamień. To droga prowadząca do ośrodka wypoczynkowego z kąpieliskiem. Jak wynika z dotychczasowych ustaleń, rodzice spacerowali tam z dwójką dzieci. Nagle w ich 7-letniego syna uderzył osobowy opel. Na miejscu lądował śmigłowiec LPR, niestety dziecka nie udało się uratować. Chłopiec zginął na miejscu.

Zobacz także

Autem jechały cztery osoby dorosłe i 8-letnie dziecko. Zanim jeszcze na miejsce przyjechała policja, dwoje dorosłych z dzieckiem uciekło z miejsca wypadku. Policjanci znaleźli ich chwilę później. Jak się okazało, wszyscy dorośli byli pijani.

Jedna z pań miała 0,61 promila, panowie 2,7 i blisko 3,5 promila, a druga kobieta blisko 4,5 promila.

Mówi mł. asp. Dariusz Jaroszewski z rybnickiej policji

Cała czwórka, osoby w wieku od 30 do 38 lat, została zatrzymana. Policja ma teraz ustalić, kto z nich prowadził samochód i czy nie byli też pod wpływem narkotyków. Zostaną przesłuchani, kiedy wytrzeźwieją.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP/Policja