Wypadek Szydło: Sprawdziliśmy, czego można dowiedzieć się z czarnych skrzynek

Redakcja
28.02.2017 10:57
Wypadek Szydło
fot. Archiwum Radia ZET

Biegli spróbują odczytać dane z "czarnych skrzynek" w rozbitej limuzynie Audi premier Szydło. Sprawdziliśmy, jakie dane gromadzą rejestratory wypadkowe i czego właściwie można się z nich dowiedzieć.

Z parkingu policyjnego w Oświęcimiu, rozbity samochód, którym jechała Beata Szydło, trafił do Krakowa. Biegli podejmą próbę odczytania danych z rejestratorów, które zamontowano w limuzynie. Jak podało Radio ZET, samochód został przewieziony do Krakowa z policyjnego parkingu w Oświęcimiu. Jak już informowaliśmy, zajmą się nim specjaliści z Instytutu Ekspertyz Sądowych, Politechniki Krakowskiej i niezależny rzeczoznawca rejestratorów wypadkowych.

Tak zwane "czarne skrzynki", które posiadało rozbite auto, to zamontowane pod maską urządzenia UDS i EDR. Według producenta sprzętu takiego typu, jest to rejestrator danych wypadkowych, który, w przypadku zdarzenia, które oceni jako krytyczne, zapisuje informacje z rozmieszczonych w pojeździe czujników z ostatnich 45 sekund. Analityk wypadków może wykorzystać takie informacje do rekonstrukcji wypadków.

Zagłosuj

Czy korzystasz z samochodowych rejestratorów wypadkowych?

Liczba głosów:

System EDR (Event Data Recorder) zaprojektowano tak, aby zapisywał informacje z kilku sekund sprzed wypadku, w jego trakcie oraz po zdarzeniu. Łącznie może zachować przebieg wypadku nawet do dwóch minut. Zapisywanie danych możliwe jest tylko wtedy, kiedy skrzynka jest podłączona do zasilania, zatem nie działa po awarii instalacji elektrycznej.

Biegli dowiedzą się z zapisów, jaką prędkością jechała pancerna limuzyna Szydło, jakie było położenie pedałów hamulca i gazu, jakie siły działały na samochód podczas zderzenia oraz czy pasażerowie mieli zapięte pasy i jak zachowały się poduszki bezpieczeństwa. Biegłym zależy, aby ostatecznie ustalić prędkość i dowiedzieć się, czy samochód miał włączone specjalne sygnały świetlne i dźwiękowe.

Wypełnij PIT-a za darmo i pomóż Fundacji Radia ZET

Warto pamiętać, że chociaż o urządzeniach mówi się jako o "czarnych skrzynkach", są to sprzęty wyłącznie pomiarowe. W przeciwieństwie do skrzynek znanych z samolotów, z tych nie dowiemy się np. o czym rozmawiali kierowcy i co robili pasażerowie przed wypadkiem.

Do wypadku, w którym ranna została premier i dwóch funkcjonariuszy BOR, doszło 10 lutego wieczorem. Policja tuż po zdarzeniu podała, że rządowa kolumna trzech samochodów wyprzedzała fiata seicento. Jego 21-letni kierowca przepuścił pierwszy samochód, a następnie zaczął skręcać w lewo i zderzył się z autem szefowej rządu, które następnie uderzyło w drzewo. 14 lutego prokuratorski zarzut w tej sprawie usłyszał Sebastian K., kierowca fiata.

RadioZET.pl/MaAl