Zamknij

Poruszający apel żony 33-latka, który zginął pod kołami BMW

24.10.2019 16:45
Wypadek na Bielanach
fot. Facebook.com/Warszawskie Bielany

Wypadek na Bielanach. Żona 33-letniego mężczyzny, który zginął tragicznie na przejściu dla pieszych na ulicy Sokratesa, opublikowała w mediach społecznościowych poruszający wpis. 

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Żona 33-latka, który zginął w niedzielę na ulicy Sokratesa w Warszawie, poinformowała w mediach społecznościowych, że jej synek w momencie wypadku nie wypadł z wózka. Poza kilkoma siniakami i zadrapaniami stan fizyczny dziecka jest bardzo dobry.

W związku z pojawiającymi się licznie doniesieniami medialnymi o wypadku, w którym zginął mój mąż (...) pragnę sprostować, że nasz synek, który w czasie wypadku był w wózku, NIE WYPADŁ z niego. Był mocno przypięty pasami, dzięki czemu odniósł tylko niewielkie obrażenia

przekazała na portalu społecznościowym kobieta

Kobieta zaapelowała również do rodziców małych dzieci, które korzystają z wózków. 

ZAWSZE zapinajcie dzieci porządnie w wózkach, bo nigdy nie wiadomo co może się zdarzyć. Przyznaję, że Tomek (syn kobiety - red.) nie zawsze był poprawnie przypięty pasami jadąc w wózku, dlatego na tyle, na ile mogę w zaistniałej sytuacji, cieszę się, że właśnie tym razem idąc na spacer, zapięliśmy pasy poprawnie. Dzięki temu Tomek nadal jest zdrowym, pogodnym i radosnym dzieckiem i daje mi siłę do przetrwania tej ogromnej tragedii

napisała kobieta na swoim profilu na Facebooku

We wcześniejszych wpisach poinformowała też, że pogrzeb 33-latka odbędzie się w sobotę.

Wypadek na Bielanach. Kierowca BMW jechał z prędkością 130 km/h

W niedzielę na ulicy Sokratesa w Warszawie kierujący samochodem bmw potrącił pieszego, który przechodził przez ulicę po "zebrze". Według świadków auto uderzyło w przechodnia z ogromną siłą. Mężczyzna przechodził przez ulicę w towarzystwie żony i z dzieckiem w wózku. 33-latek zmarł mimo reanimacji.

Kierowca bmw był trzeźwy. Według szefa warszawskiego ZDM jechał z prędkością 130 km/h

Zobacz także

Kierowca bmw usłyszał zarzut spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym oraz narażenia pieszych - kobiety i jej dziecka - znajdujących się na przejściu na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. W poniedziałek sąd nie uwzględnił wniosku prokuratora o tymczasowy areszt dla kierowcy bmw i zastosował wobec niego dozór policji.

RadioZET.pl/PAP