Zamknij
Wypadek porsche
  • 241380257_4304399369597701_2933411879645511053_n
  • 241397886_4304399519597686_4282270607062250770_n
  • 241430062_4304399406264364_6493767954558183801_n
  • 3 Zobacz
fot. OSP Woźnice

W tragicznym wypadku porsche na Mazurach zginęli dwaj lokalni biznesmeni, którzy spieszyli się na firmowy obiad - ustalił ''Fakt''. Sportowy samochód otarł się o kilka drzew, stanął w płomieniach i doszczętnie się spalił.

Do śmiertelnego wypadku w pobliżu miejscowości Olszewo na trasie z Mikołajek do Giżycka doszło w piątek (3 września). Jak relacjonowali przybyli na miejsce funkcjonariusze policji, samochód osobowy marki Porsche wypadł z drogi i otarł się o kilka grubych drzew rosnących przy trasie. Następnie auto zapaliło się w rowie.

Wypadek porsche na Mazurach. Ofiary to lokalni biznesmeni

Policja odnalazła w spalonym porsche dwa ciała. Jak ustalił ''Fakt'', ofiary wypadku pod Olszewem to dwaj lokalni biznesmeni - 38-letni Jacek S. oraz 23-letni Michał M. Pierwszy z nich prowadził w Giżycku wodny park rozrywki. Drugi zajmował się czarterowaniem jachtów i wypożyczaniem sprzętu wodnego.

– Połączyły ich wspólne interesy i miłość do szybkich samochodów. Wtedy jechali z Giżycka do Mikołajek na przejażdżkę i biznesowy obiad – powiedział w rozmowie z ''Faktem'' znajomy przedsiębiorców. 

Trasa z Mikołajek do Giżycka jest wąska i kręta, wzdłuż drogi rosną okazałe lipy. W wielu miejscach obowiązuje tam ograniczenie prędkości do 60 lub 40 km/h. Z relacji strażaków biorących udział w akcji ratowniczej wynika, że sportowe porsche mogło jechać 200 km/h. 

RadioZET.pl/Fakt/PAP

C