Zamknij

Kalety. Staranował przechodnia i uciekł. Dramatyczne nagranie w sieci

16.11.2020 13:31
wypadek w Kaletach
fot. Tarnogorski.info

Policjanci z Tarnowskich Gór zatrzymali trzy osoby jadące samochodem, który w sobotę w Kaletach (woj. śląskie) wypadł z drogi i potrącił pieszego. Po wypadku kierowca i pasażerowie uciekli, nie udzielając pomocy rannemu, który w ciężkim stanie trafił do szpitala.

Policja wyjaśnia okoliczności poważnego wypadku, do którego doszło w Kaletach. W sobotę wieczorem na łuku drogi przy skrzyżowaniu ulic Lublinieckiej i Fabrycznej kierujący volvo, jadąc z dużą prędkością, utracił panowanie nad samochodem, zjechał na chodnik i potrącił 25-latka, który szedł razem z bratem.

Zobacz także

Kalety. Potrącił pieszego i uciekł. Dramatyczne nagranie w sieci

Auto przewróciło się na bok. Kierujący i pasażerowie wyszli z niego i uciekli, nie udzielając pomocy poszkodowanemu, nie wzywali też służb. Volvo było zarejestrowane na mieszkańca Kalet.

W internecie pojawił się film, na którym zarejestrowano wypadek. Pojazd wjechał w jednego z mężczyzn. Na nagraniu widać także oddalające się pospiesznie osoby, które opuściły auto oraz akcję ratowniczą. Poszukiwana jest jeszcze czwarta osoba, która jechała tym samochodem – przekazała w poniedziałek policja.

Trzy osoby już w rękach policji, poszukiwana czwarta

- Jeszcze w niedzielę wstępne ustalenia wskazywały, że samochodem podróżowały trzy osoby. Teraz wiemy, że autem jechały cztery - trzech mężczyzn i kobieta. Dotychczas zatrzymano trzy osoby, są z nim obecnie prowadzone czynności - powiedział w poniedziałek PAP sierż. szt. Jacek Mężyk z komendy policji w Tarnowskich Górach.

Zatrzymani to dwóch mężczyzn z wieku 30 i 37 lat – mieszkańcy Kalet – oraz 22-latka z Tarnowskich Gór. Poszukiwany jest jeszcze jeden z mężczyzn jadących autem. Policja ustala, kto z tej czwórki prowadził samochód. Wszyscy odpowiedzą za nieudzielenie pomocy i ucieczkę z miejsca wypadku, kierowca dodatkowo za jego spowodowanie.

Ranny 25-latek trafił do szpitala w Bytomiu. Według informacji policji nadal jest w ciężkim stanie, ale odzyskał przytomność. Jego bratu nic się nie stało.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP