Tragedia w Łęce. Ofiar mogło być więcej, kierowca w areszcie [NOWE FAKTY]

10.08.2018 16:54

Na dwa miesiące trafi do aresztu 48-letni kierowca, podejrzany o nieumyślne spowodowanie katastrofy w ruchu lądowym w Łęce, w wyniku której zginęła trzyosobowa rodzina, a obrażenia odniosło kolejnych pięć osób. 

Wypadek w Łęce fot. PSP Nowy Sącz

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Do wypadku doszło w środę, 8 sierpnia, w Łęce koło Nowego Sącza (woj. małopolskie) ok. godz. 14. Jak wynika z opisu zarzutu, kierujący samochodem ciężarowym m-ki MAN, jadąc drogą powiatową w kierunku miejscowości Korzenna, na prostym odcinku drogi z nieustalonych przyczyn gwałtownie zjechał na lewy pas ruchu, uderzając w nadjeżdżającego z naprzeciwka nissana. Trzy osoby jadące tym samochodem doznały obrażeń. 

Następnie samochód ciężarowy uderzył czołowo w samochód volkswagen passat, którym podróżowały cztery osoby, w wyniku czego 32-letni kierowca i jego 6-letni syn ponieśli śmierć na miejscu, a jego 32-letnia żona, znajdująca się w zaawansowanej ciąży zmarła po przewiezieniu do szpitala. Podróżująca samochodem 10-letnia córka doznała ogólnych potłuczeń ciała. Jak podawały służby medyczne, życia dziecka z łona matki nie udało się uratować.

Ciężarówka uderzyła następnie w opla astrę - przygniatając ten samochód, który wraz z samochodem ciężarowym zsunął się do rowu. W wyniku tego kierujący oplem 19-latek doznał obrażeń realnie zagrażających życiu. Został śmigłowcem przetransportowany do szpitala w Krakowie.

Tragedia w Łęce. ZDJĘCIA:

Śledztwo w tej sprawie wszczęła Prokuratura Rejonowa w Nowym Sączu. W piątek kierowca samochodu ciężarowego MAN usłyszał zarzuty nieumyślnego sprowadzenia katastrofy w ruchu lądowym.

- Kierowca nie przyznał się do zarzucanego mu czynu, ale złożył wyjaśnienia, które częściowo korelują ze zgromadzonym materiałem dowodowym – powiedział prok. Jarosław Łukacz. Jak podawała we wcześniejszym komunikacie prokuratura, podejrzany przedstawił swoją wersję zdarzenia twierdząc, iż nie wie, dlaczego doszło do zjechania prowadzonego przez niego pojazdu na lewy pas drogi, i podkreślił, iż nie nastąpiło to z jego winy.

48-letni kierowca samochodu ciężarowego był trzeźwy. W przypadku uznania jego winy grozi mu kara od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.

RadioZET.pl/PAP/DG 

Oceń