Wypadek w Puszczykowie. Kierowca zmiażdżonej karetki może trafić do więzienia?

18.04.2019 22:43
Wypadek w Puszczykowie
fot. ROBERT WOZNIAK/Polska Press/East News

Prokuratura chce postawić zarzuty kierowcy karetki pogotowia, która na początku kwietnia została zmiażdżona przez pociąg w Puszczykowie pod Poznaniem. Za wypadek ze skutkiem śmiertelnym kierowcy grozi do 8 lat więzienia  

Do wypadku w Puszczykowie doszło 3 kwietnia na przejeździe kolejowym. W karetkę pogotowia, która utknęła pomiędzy rogatkami, wjechał pociąg.

Na miejscu zginęły dwie osoby. To 30-letni lekarz i 40-letni ratownik medyczny. Z kolei ciężko ranny kierowca z „wielonarządowymi urazami” trafił do szpitala. Przez kilka dni lekarze utrzymywali go w stanie śpiączki farmakologicznej. Został wybudzony 9 kwietnia.

Zobacz także

Mężczyzna nie został jeszcze przesłuchany, bo jego stan zdrowia wciąż nie jest wystarczająco dobry. Jak podał „Głos Wielkopolski”, gdy kierowca odzyskał przytomność, był pod wpływem silnych leków. Co więcej, jego stan psychiczny nie pozwalał na przesłuchanie. Gdy jego stan się poprawi, najprawdopodobniej zostanie przesłuchany w charakterze podejrzanego.

Postępowanie trwa, wciąż zbierana jest dokumentacja.

PROKURATOR DOBROSŁAWA WODZISŁAWSKA, SZEFOWA PROKURATURA REJONOWEJ POZNAŃ WILDA

Prokuratura chce postawić mu zarzuty spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Grozi za to do 8 lat więzienia. Rozważana jest też kwestia spowodowania zagrożenia katastrofą w ruchu lądowej. 

Zobacz także

RadioZET.pl/Głos Wielkopolski