Wypadek w Tryńczy. Nowe ustalenia prokuratury

Redakcja
05.01.2018 14:14
Wypadek w Tryńczy. Nowe ustalenia prokuratury
fot. LUKASZ SOLSKI/ East News

Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Przemyślu Marta Pętkowska w rozmowie z portalem ''Wirtualna Polska'' przekazała najnowsze ustalenia związane z okolicznościami tragicznego wypadku w Tryńczy. Na obecnym etapie śledztwa wykluczono, by samochodem kierował pijany mężczyzna. 

29 grudnia policjanci i strażacy przez kilka godzin pracowali w okolicach rzeki Wisłok w Tryńczy. Użyty przez strażaków sonar wskazał, że na dnie rzeki znajduje się duży przedmiot - prawdopodobnie samochód. Przed godz. 16 na brzeg wyciągnięto daewoo tico.

W środku znajdowało się pięć ciał - trzech kobiet oraz dwóch mężczyzn. Kobiety, w tym dwie siostry, w wieku 19, 18 i 16 lat były od kilku dni poszukiwane. Wyszły z domu 25 grudnia, ostatni raz widziane były w poniedziałek wraz z dwoma mężczyznami, jak wsiadały do daewoo tico. Pozostałe dwa ciała to zwłoki tych mężczyzn w wieku 24 i 27 lat. Wszyscy byli mieszkańcami gminy Tryńcza. 

Zobacz także

- W sprawie nie pojawiło się nic przełomowego, ale postanowiliśmy przyjąć wersję, że kierowcą był właściciel auta. Od początku nie sądziliśmy, by dziewczęta prowadziły, a z całą pewnością wiemy, że kolega właściciela, 27-letni Bogusław, był nietrzeźwy - powiedziała Pętkowska portalowi wp.pl.

Zdaniem śledczych za kierownicą tico siedział 24-letni Sławomir. Mężczyzna przyjechał z Niemiec do Polski na święta Bożego Narodzenia. Samochód kupił kilka dni przed tragicznym wypadkiem.

RadioZET.pl/PAP/wp.pl/DG