Auto zjechało z drogi i wpadło w drzewo. Kierowca kompletnie pijany, jeden z pasażerów wypadł przez bagażnik

Redakcja
30.04.2019 13:58
Zabrze
fot. zabrze.slaska.policja.gov.pl

Policja wyjaśnia okoliczności wypadku drogowego, do którego doszło w Zabrzu. Prowadzone przez nietrzeźwego kierowcę audi wypadło z drogi i uderzyło w drzewo. W jego wyniku zginął jeden z pasażerów, który wypadł z auta przez klapę bagażnika. 

Do zdarzenia, o którym informuje "Dziennik Zachodni", doszło w nocy z niedzieli na poniedziałek na ul. Ofiar Katynia między dzielnicami Mikulczyce a Rokitnica. Wstępne ustalenia miejscowej policji mówią, że samochód marki audi najpierw wypadł z drogi, a następnie przejechał ścieżką rowerową, po czym uderzył w drzewo. 

Chcesz otrzymywać więcej takich informacji? Śledź Kronikę Kryminalną Radia ZET na Facebooku

Okazało się, że kierowca pojazdu był kompletnie pijany, podobnie jak jeden z pasażerów (obaj mieli w organizmie ok. 2,5 promila alkoholu). Drugi niestety nie przeżył tego wypadku - w momencie, gdy auto zjechało z drogi, otworzyła się klapa bagażnika i 31-latek wypadł z samochodu, ponieważ nie miał zapiętych pasów. 

Zobacz także

Obydwaj mężczyźni, którzy przeżyli, zostaną przesłuchani, ale dopiero, gdy ich stan będzie na to pozwalał, Na razie kierowca trafił do szpitala, a pasażer do policyjnej izby zatrzymań. 

RadioZET.pl/Dziennik Zachodni