Zamknij

Wnuki poprosiły dziadka, żeby przewiózł je ciągnikiem. Jest śledztwo ws. śmierci 5-latka

PAP
09.09.2021 18:12
maszyna rolnicza
fot. Stanislaw Bielski/REPORTER (zdjęcie ilustracyjne)

Wszczęto śledztwo w związku z wypadkiem w Zagórzu, w którym zginął 5-letni chłopiec. Dziecko przygniotła łyżka od maszyny rolniczej, na której dziadek przewoził dwóch chłopców. Niewykluczone, że 70-latek usłyszy zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku.

Wypadek wydarzył się we wtorek po południu na terenie jednego z gospodarstw w miejscowości Zagórze gm. Wieniawa. Jak poinformowała PAP w czwartek rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Radomiu Beata Galas, ze wstępnych ustaleń wynika, że po powrocie z przedszkola wnuki poprosiły dziadka, by przewiózł ich ładowaczem, którym wcześniej transportował drewno. Chłopcy usiedli na łyżce maszyny. Kiedy dziadek uniósł ją do góry, a potem opuszczał, nagle odpięła się i przygniotła chłopców.

Zagórze. Wypadek z udziałem 5-latka. Jest śledztwo

5-latek zmarł mimo półtoragodzinnej reanimacji. Starszy z chłopców, w wieku 6 lat, trafił do szpitala z obrażeniami niezagrażającymi życiu. Rzeczniczka przekazała, że na miejscu tragedii był biegły, który ma sporządzić opinię dotyczącą funkcjonowania maszyny. Oceni m.in. czy dziadek właściwie zamocował łyżkę i czy jej odpięcie mogły spowodować dzieci

Galas dodała, że na razie śledztwo prowadzone jest w kierunku nieumyślnego spowodowania wypadku przez dziadka chłopców. Zgodnie z kodeksem karnym, kto nieumyślnie powoduje śmierć człowieka, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. Zdaniem rzeczniczki niewykluczone jest, że postępowanie rozszerzone zostanie o art. 160 paragraf 2 kodeksu karnego, który mówi, że jeżeli na sprawcy ciąży obowiązek opieki nad osobą narażoną na niebezpieczeństwo, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

Śledczy mają w planie przesłuchanie rodziców chłopca i świadków zdarzenia. Dopiero po zebraniu wszystkich materiałów podejmą decyzję o ewentualnym postawieniu zarzutów dziadkowi chłopców. 70-latek w chwili, gdy doszło do tragedii, był trzeźwy; nie został zatrzymany. Na piątek zaplanowana jest sekcja zwłok 5-latka.

RadioZET.pl/PAP Autorka: Ilona Pecka