Wybór Tuska na szefa RE to fałszerstwo? Tak twierdziło MSZ, ale dowodów nie przedstawiło. Teraz będzie musiało

Redakcja
21.11.2017 13:35
Waszczykowski
fot. Dawid Żuchowicz/Agencja Gazeta

Ministerstwo Spraw Zagranicznych, decyzją sądu, będzie musiało udostępnić ekspertyzy, które rzekomo mają dowodzić nieprawidłowości przy wyborze Donalda Tuska na szefa Rady Europejskiej.

- Doszło do fałszerstwa. Mamy ekspertyzy mówiące o tym, że Tusk został wybrany w sposób, który można zakwestionować na poziomie prawa europejskiego. I będę przedstawiał te ekspertyzy pani premier - tak twierdził jeszcze w marcu szef polskiej dyplomacji Witold Waszczykowski.

Zobacz także

Ale publicznie nigdy nie ujawnił dokumentów, mających rzekomo udowodnić, że elekcja Tuska była przynajmniej wątpliwa pod kątem prawnym. Przypomnijmy, że z 27 państw Unii Europejskiej jedynie Polska nie poparła byłego premiera, wystawiając konkurencyjnego kandydata, europosła Jacka Saryusza-Wolskiego.

Do MSZ z prośbą o udostępnienie ekspertyz zgłosiła się organizacja Sieć Obywatelska Watchdog Polska. Resort odpowiedział, że takowych nie posiada, nie zamawiał, a jedyne dwie, które przedstawiono Waszczykowskiemu, zostały już zwrócone autorom. Mimo tego stowarzyszenie złożyło skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, który nakazał przedłożenie wspomnianych analiz do wiadomości publicznej.

Zobacz także

"Minister Spraw Zagranicznych w wywiadzie udzielonym w komercyjnej telewizji powołał się na żądane ekspertyzy, użyte one zostały do zaprezentowania publicznego stanowiska ważnego przedstawiciela władzy wykonawczej. Ekspertyzy zostały użyte w „obrocie publicznym”, a więc służy do wypracowania stanowiska zaprezentowanego opinii publicznej. Nie przekonujące są więc wyjaśnienia organu, że przedstawione ekspertyzy mają charakter prywatny" - możemy przeczytać w uzasadnieniu wyroku.

RadioZET.pl/Gazeta.pl/MP