Pijana wyrzuciła psa z balkonu, bo…szczekał. Zatrzymała ją policja

Redakcja
07.12.2018 14:16
Pijana wyrzuciła psa z balkonu, bo…szczekał. Zatrzymała ją policja
fot. Karol Makurat/REPORTER/East News

39-latka z Buska-Zdroju została zatrzymana przez policję po tym, jak wyrzuciła swojego psa z balkonu na czwartym piętrze. Zwierzę nie przeżyło upadku. Kobieta tłumaczyła, że denerwowało ją szczekanie.

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

Policja zatrzymała w piątek 39-letnią mieszkankę Buska-Zdroju (Świętokrzyskie), która z mieszkania na IV piętrze bloku wyrzuciła swojego psa; zwierzę nie przeżyło upadku. Kobieta tłumaczyła, że denerwowało ją szczekanie zwierzęcia.

Zobacz także

Jak powiedział oficer prasowy buskiej policji Tomasz Piwowarski, nad ranem mundurowi dostali zgłoszenie, że mieszkańcy jednego z osiedli znaleźli pod blokiem psa. Według świadków zwierzę, które już nie żyło, mogło spaść z balkonu.

Zobacz także

– Policjanci udali się do mieszkania na czwartym piętrze, które wskazali świadkowie. Drzwi otworzyła nietrzeźwa 39-latka. Rozpytywana, zmieniała wersje wydarzeń. Najpierw mówiła, że pies jej uciekł na klatkę schodową, później, że przez balkon. W końcu potwierdziła przypuszczenia, że go po prostu wyrzuciła – opisywał Piwowarski.

W mieszkaniu były dzieci kobiety

W mieszkaniu były też dzieci kobiety – synowie w wieku 11 i 18 lat, którzy spali w chwili zdarzenia.

Zobacz także

Pies był młodym kundelkiem. Kobieta tłumaczył policjantom, że „działała w przypływie emocji, bo denerwowało ją szczekanie psa”; zwierzę miało jej też „niszczyć meble”.

Kobieta, która miała w organizmie ponad trzy promile alkoholu, została zatrzymana przez policję. Gdy wytrzeźwieje, będą z nią prowadzone dalsze czynności. Wstępnie sprawa jest prowadzona w kierunku znęcania się nad zwierzęciem ze szczególnym okrucieństwem. Za popełnienie takiego przestępstwa grozi do pięciu lat pozbawienia wolności.

RadioZET/PAP/JZ