Słuchaj
Michał Korościel, Damian Michałowski
Marcin Sońta , Mateusz Ptaszyński
Marcin Wojciechowski
Kamil Nosel, Marcin Łukasik
Hubert Radzikowski
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Pijana wyrzuciła psa z balkonu, bo…szczekał. Zatrzymała ją policja

07.12.2018 14:16

39-latka z Buska-Zdroju została zatrzymana przez policję po tym, jak wyrzuciła swojego psa z balkonu na czwartym piętrze. Zwierzę nie przeżyło upadku. Kobieta tłumaczyła, że denerwowało ją szczekanie.

Pijana wyrzuciła psa z balkonu, bo…szczekał. Zatrzymała ją policja fot. Karol Makurat/REPORTER/East News

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

Policja zatrzymała w piątek 39-letnią mieszkankę Buska-Zdroju (Świętokrzyskie), która z mieszkania na IV piętrze bloku wyrzuciła swojego psa; zwierzę nie przeżyło upadku. Kobieta tłumaczyła, że denerwowało ją szczekanie zwierzęcia.

Jak powiedział oficer prasowy buskiej policji Tomasz Piwowarski, nad ranem mundurowi dostali zgłoszenie, że mieszkańcy jednego z osiedli znaleźli pod blokiem psa. Według świadków zwierzę, które już nie żyło, mogło spaść z balkonu.

– Policjanci udali się do mieszkania na czwartym piętrze, które wskazali świadkowie. Drzwi otworzyła nietrzeźwa 39-latka. Rozpytywana, zmieniała wersje wydarzeń. Najpierw mówiła, że pies jej uciekł na klatkę schodową, później, że przez balkon. W końcu potwierdziła przypuszczenia, że go po prostu wyrzuciła – opisywał Piwowarski.

W mieszkaniu były dzieci kobiety

W mieszkaniu były też dzieci kobiety – synowie w wieku 11 i 18 lat, którzy spali w chwili zdarzenia.

Pies był młodym kundelkiem. Kobieta tłumaczył policjantom, że „działała w przypływie emocji, bo denerwowało ją szczekanie psa”; zwierzę miało jej też „niszczyć meble”.

Kobieta, która miała w organizmie ponad trzy promile alkoholu, została zatrzymana przez policję. Gdy wytrzeźwieje, będą z nią prowadzone dalsze czynności. Wstępnie sprawa jest prowadzona w kierunku znęcania się nad zwierzęciem ze szczególnym okrucieństwem. Za popełnienie takiego przestępstwa grozi do pięciu lat pozbawienia wolności.

RadioZET/PAP/JZ

Oceń