Zamknij

Wysoka liczba zgonów. Ekspert podaje powód: "Ludzie liczą na to, że się wykpią"

15.04.2021 12:17
oddział covidowy
fot. Karol Porwich/East News

Wysoka liczba zgonów na COVID-19 jest związana ze zbyt późnym zgłaszaniem się do lekarza - ocenił w czwartek w rozmowie z PAP prof. Włodzimierz Gut. W czwartek MZ podało, że z powodu koronawirusa zmarły 682 osoby. Jak dodał wirusolog, liczba zakażeń ustabilizowała się, jednak nadal jest to "zbyt wysoki poziom".

  1. Prof. Gut: osoby w średnim wieku zachowują się "dość ryzykownie"
  2. Ekspert o zajętych respiratorach. "Gdyby zaczęło rosnąć, byłoby nieszczęście"

Koronawirus wciąż się rozprzestrzenia. W czwartek Ministerstwo Zdrowia podało informację o 21 130 nowych zakażeniach, zarejestrowano także ogromną liczbę zgonów - zmarły 682 osoby. Tydzień temu w czwartek resort donosił o 27 887 nowych przypadkach zakażeń SARS-CoV-2. Zmarło wówczas 954 chorych. Z kolei dwa tygodnie temu resort informował o 35 251 nowych przypadkach zakażenia koronawirusem i o 621 zgonach.

Prof. Gut: osoby w średnim wieku zachowują się "dość ryzykownie"

- Sytuacja raczej się stabilizuje, porównując z wczorajszym dniem, ale to jest dużo za wysoki poziom. Na poziomie 20 tys. stabilizacja nie jest najlepszym rozwiązaniem - podkreślił wirusolog prof. Włodzimierz Gut pytany przez PAP, czy minęliśmy już szczyt zachorowań. Zdaniem eksperta to osoby w średnim wieku często zachowują się "dość ryzykownie" i w ten sposób dochodzi do rozprzestrzeniania się wirusa. Prof. Gut zwrócił uwagę również na wysoką liczbę zgonów.

To sugeruje, że naprawdę ludzie liczą na to, że wykpią się i przejdą chorobę bez kontaktu z lekarzem. Ewentualnie kontakt z lekarzem jest taki, że lekarz nie jest w stanie postawić właściwej diagnozy czy skierować na właściwe badania.

wirusolog prof. Włodzimierz Gut

Jak dodał, w konsekwencji cześć z pacjentów nie ma właściwego rozpoznania i nadal może roznosić wirusa. 

Prof. Gut o zajętych respiratorach. "Gdyby zaczęło rosnąć, byłoby nieszczęście"

W szpitalach przebywa 33 253 chorych z COVID-19, czyli o 653 mniej niż w środę. Do respiratorów podłączono 3 443 pacjentów, czyli od środy zwolniło się 14 urządzeń – podało w czwartek Ministerstwo Zdrowia. Ekspert pytany, czy wysoka liczba zgonów może być spowodowana przeciążeniem służby zdrowia, zaprzeczył. - Nie, zarówno obłożenie w szpitalach, jak i ilość wykorzystanych respiratorów jeszcze zapewniają pewien poziom stabilności. Gdyby zaczęło rosnąć, byłoby nieszczęście - ocenił.

Prof. Gut uważa, że te ostatnie dni są pewniejszym miernikiem sytuacji epidemicznej od minionych. - Nic nie wskazuje, że w kolejnych dniach będzie spadek (zachorowań - red.). Raczej chyba stabilizacja, co nie jest wcale dobrą wiadomością - dodał.

Według niego dobrą wiadomością byłoby, gdyby cały tydzień, dzień po dniu spadała liczba zakażeń. Jednak ciągle należy przestrzegać obostrzeń - m.in. nosić maseczki w komunikacji miejskiej. Dodał, że w przypadku potwierdzonych 20 tys. zakażeń dziennie szanse na kontakt z osobą zarażoną są wysokie.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

RadioZET.pl/PAP

C