Pijana 42-latka nie chciała wyjść z szopki. Uszkodziła lewą dłoń króla Baltazara [WIDEO]

Redakcja
21.12.2018 16:26
Wyszków. Pijana 42-latka nie chciała wyjść z szopki. Uszkodziła lewą dłoń króla Baltazara
fot. herbert2512/Pixabay (ilustracyjne)

Areszt i wysoka grzywna grozi pijanej 42-latce z Wyszkowa (woj. mazowieckie), która nie chciała opuścić bożonarodzeniowej szopki. Tłumaczyła, że chciała przykryć siankiem małego Jezusa.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku 

Jak podała policja, do zdarzenia doszło przed północą w nocy z 19 na 20 grudnia na skwerze Jana Pawła II w Wyszkowie przed sanktuarium św. Idziego.

Dyżurny wyszkowskiej policji otrzymał zgłoszenie od operatora monitoringu miejskiego o dwóch osobach które miały wejść do wnętrza bożonarodzeniowej szopki.

Zobacz także

Na miejsce natychmiast pojechali funkcjonariusze wydziału prewencji. Przed ich przyjazdem usiłował interweniować 26-letni wyszkowianin, który przechodził przez skwer i zauważył siedzącą w szopce kobietę. Mężczyzna kilkakrotnie prosił, aby ta wyszła ze stajenki - ta jednak stawiała opór i nie chciała wyjść.

Policjanci przewieźli wyszkowiankę do jednostki policji, gdzie została zbadana na zawartość alkoholu. Badanie wykazało w organizmie 42-latki ponad 2 promile.

Zobacz także

Następnego dnia kobieta niewiele pamiętała co się działo w nocy. Tłumaczyła interweniującym policjantom, że chciała w zimową mroźną noc posiedzieć w żłóbku, przykryć siankiem małego Jezusa, ale niechcący uszkodziła lewą dłoń królowi Baltazarowi, którego przewróciła.

Kobieta jest dobrze znana wyszkowskim policjantom z wielu interwencji. Była m.in. zatrzymywana do wytrzeźwienia, leżała już na chodniku, torowisku, w żywopłocie, spożywała alkohol w miejscach objętych zakazem czy awanturowała się na ulicach.

Mieszkanka Wyszkowa za swoje postępowanie teraz odpowie przed sądem. Grozi jej kara aresztu oraz wysoka grzywna.

Zobacz także

RadioZET.pl/Policja/PTD