Zamknij

ZNP przedstawiło nowe propozycje dotyczące podwyżek pensji nauczycieli. Co na to MEiN?

07.12.2021 17:00
Przemysław Czarnek
fot. Adam Burakowski/REPORTER

700 zł podwyżki dla nauczycieli - to jedna z nowych propozycji, którą dziś Związek Nauczycielstwa Polskiego przedstawił Ministerstwu Edukacji i Nauki. - Przemysław Czarnek zadeklarował, że jeszcze w tym tygodniu będzie rozmawiał na ten temat z premierem - mówi w rozmowie z RadioZET.pl Krzysztof Baszczyński, wiceprezes ZNP. I to jeden z nielicznych konkretów, który udało się ustalić w czasie wtorkowych rozmów.

We wtorek, 7 grudnia, oświatowe związki zawodowe - ZNP, „Solidarność” i Forum-Oświata – w końcu spotkały się z przedstawicielami Ministerstwa Edukacji i Nauki w sprawie zarobków nauczycieli. W końcu, bo spotkanie miało być pod koniec listopada, ale ostatecznie minister Przemysław Czarnek w telewizyjnym wywiadzie rozmowy odwołał i spotkał się tylko z „Solidarnością”. - Gdyby nie propozycja, którą dziś zgłosiło ZNP, to bylibyśmy wciąż w tym samym miejscu i nie byłoby o czym rozmawiać – mówi tuż po spotkaniu Krzysztof Baszczyński, wiceprezes Związku Nauczycielstwa Polskiego w rozmowie z RadioZET.pl.

ZNP: podwyżki 700 zł. Co na to minister Czarnek?

Przed wtorkową wizytą w ministerstwie ZNP ogłosiło nowe żądania wobec MEiN. A konkretnie podwyżki dla nauczycieli o 700 zł, czyli o 19,8 proc. (podstawowa nauczycielska pensja wzrosłaby więc z 3538 do 4238 zł brutto). Skąd taka kwota? - To dwa lata zamrożenia kwoty bazowej plus inflacja – wylicza Baszczyński. Związek chce, by podwyżki obowiązywały już od stycznia 2022 roku. - Nie jesteśmy w stanie jako środowisko czekać kolejnych miesięcy na pieniądze, a teraz trwają prace nad budżetem państwa – tłumaczy wiceprezes ZNP. - Bez podwyżek, także na uczelniach, szybko znajdziemy się w dramatycznej sytuacji kadrowej, braki nauczycieli w szkołach widać już teraz, a na uczelniach lada moment może być tak, że starsi wykładowcy nie będą mieć swoich następców – dodawał Sławomir Broniarz, prezes ZNP.

Na spotkaniu w ministerstwie Przemysław Czarnek zadeklarował, że jeszcze w tym tygodniu będzie rozmawiał na ten temat z premierem Mateuszem Morawieckim. I to jeden z nielicznych konkretów, który udało się ustalić w czasie wtorkowych rozmów. Bo ministerstwo cały czas wraca do propozycji podwyżek dla szkolnej kadry nawet o 1 tys. zł brutto w zamian jednak za zwiększenie czasu pracy przy tablicy z 18 do 22 godzin i do tego osiem godzin do dyspozycji dyrektora, rodzica, ucznia. Według związkowców jest to po prostu większe wynagrodzenie za większą pracę, stąd ich sprzeciw wobec zmian. - Nie może być tak, że mówi się pracownikom o podwyżkach kosztem odbierania im praw - wyjaśnia Baszczyński.

Kiedy kolejne spotkanie MEiN i ZNP?

Podczas wtorkowego spotkania wiceprezes ZNP zwrócił się też do ministra Czarnka, by Sejm rozpoczął prace nad obywatelskim projektem, według którego pensje nauczycieli miałby być powiązane z przeciętnym wynagrodzeniem w gospodarce. To znaczy, że jeśli PKB będzie rosło, to nauczycielska pensja też. To kolejny postulat ZNP. - Projekt leży gotowy w Sejmie – podkreśla Baszczyński. Wcześniej Broniarz poinformował, że ZNP otrzymało od marszałek Sejmu pismo, że prace się rozpoczną, ale konkretnej daty nie wskazano.

Związek zawnioskował też o zwiększenie subwencji oświatowej na rok 2022 i o prawo do wcześniejszej emerytury dla nauczycieli. - Druga strona stoi na stanowisku, że jeszcze nigdy nie było tylu pieniędzy w systemie. Co do emerytur, padają puste hasła, nie ma żadnych konkretów, a my chcemy działania - mówi Baszczyński i dodaje: - Przedstawiliśmy swoje stanowisko na przełomie maja i czerwca, to stanowisko jest aktualne, czyli nowy system wynagradzania i większa subwencja. To jest warunek do tego, żeby w ogóle dalej rozmawiać, jeśli to nie zostanie spełnione, a nie zostało spełnione, to rozmowy będą stać w tym samym miejscu. To jest chocholi taniec – podsumuje Baszczyński.

Minister Przemysław Czarnek odwołał dzisiejszy briefing, który był zaplanowany po spotkaniu ze związkowcami w sprawie nauczycielskich płac. Na Twitterze jedynie MEiN w imieniu szefa resortu skomentowało: "Zależy nam na tym, aby znaleźć rozwiązania, które wyjdą naprzeciw problemom szkół w najbliższych latach. Liczę na to, że związki zawodowe zechcą współpracować z nami w otwartym dialogu, aby wprowadzić zmiany dotyczące statusu zawodu nauczyciela."

Kolejna tura rozmów związkowców z ministerstwem zaplanowana jest między świętami Bożego Narodzenia a Nowym Rokiem.

RadioZET.pl

C