Zamknij

ZUS „uzdrowił” 37-latka z porażeniem mózgowym. Pan Tomasz stracił rentę socjalną

05.09.2022 20:27

Po 18 latach ZUS postanowił mnie uzdrowić - mówi 37-latek z dziecięcym porażeniem mózgowym, który stracił rentę socjalną. Tomasz Krasny, mieszkaniec Ustki, od wielu miesięcy nie może znaleźć pracy i zaczyna mu brakować środków do życia. Od uzyskania pełnoletniości miał on orzeczoną całkowitą niezdolność do pracy. ZUS wyjaśnia, że rentę trzeba było przestać przyznawać, bo inaczej lekarz orzecznik naruszyłby przepisy. 

Tomasz Krasny
fot. RadioZET/Maciej Bąk

37-letni ustczanin z chorobą zmaga się przez całe życie i powoduje ona u niego poważne problemy z chodzeniem. Mimo to próbował odnaleźć się na rynku pracy, zatrudniając się w miejscach gdzie są stanowiska dofinansowane przez Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. Miejsca pracy zmieniał wielokrotnie i nigdy nie było żadnych wątpliwości co do tego, by otrzymywał rentę (wynosi ona obecnie 1250 złotych netto), która pomagała mu prowadzić w miarę normalne życie.

ZUS uzasadniając swoją decyzję odmowną tłumaczy, że renta z tytułu całkowitej niezdolności do pracy nie przysługuje osobie, która pracuje. Chyba że robi to na specjalnie przygotowanym stanowisku. Tomasz Krasny przekonuje, że w jego przypadku właśnie tak było, bo z powodu swojej niepełnosprawności spędzał w firmie swojego ostatniego pracodawcy 7, a nie 8 godzin. Ale to komisji nie przekonało, bo nie było wymaganej opinii Państwowej Inspekcji Pracy.

Tomasz Krasny cierpi na porażenie mózgowe. Odebrano mu rentę

37-latek urodził się jako wcześniak, w siódmym miesiącu ciąży. - Ważyłem 0,7 kilograma. Babcia mi powiedziała, że lekarze prognozowali że nigdy nie wstanę i nigdy nic nie powiem. Tak się na szczęście nie stało, żyję za to z lewostronnym porażeniem ciała. Z ręką jakoś sobie poradziłem, ale chodzenie jest dla mnie trudne. Jak byłem młodszy to było trochę lepiej, a z wiekiem to się pogłębia. Dochodzą i bóle kręgosłupa, i nadgarstków, bo chodzę o kulach. A mimo tego staram się pracować - opowiada w rozmowie z reporterem Radia ZET Tomasz Krasny.

Pod koniec 2021 roku zgłosił się na komisję do ZUS, by ubiegać się ponownie o rentę socjalną, którą dostawał od kilkunastu lat. Jak mówi, początkowo wszystko wyglądało tak jak do tej pory i nic nie zapowiadało decyzji o nieprzyznaniu renty. Ale dwa tygodnie później dostał na piśmie decyzję o tym, że ustały powody przyznania świadczenia. - I okazało się, że zaocznie pani psychiatra - gdzie ja przecież mam problemy z chodzeniem, a nie z głową - stwierdziła że mogę pracować na wolnym rynku. Że co prawda stan mojego zdrowia jest bezsporny, ale renta mi się nie należy - mówi 37-letni ustczanin.

Stanowisko ZUS

Jak tłumaczy to ZUS? - Aby otrzymać rentę socjalną trzeba spełnić określone warunki. Jednym z nich jest całkowita niezdolność do pracy. Pan Krasny nie spełnia tego warunku, bowiem nie został uznany za całkowicie niezdolnego do pracy. Prawo do renty socjalnej ustalone w decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych może być korygowane wraz ze zmieniającymi się okolicznościami - pisze w odpowiedzi na pytania dziennikarza Radia ZET Agata Muchowska z gdańskiego oddziału ZUS. Dodaje, że co prawda można przyznać rentę osobie z całkowitą niezdolnością do pracy, "gdy osoba orzekana ma zachowaną zdolność do prac, które może wykonywać osoba o umiarkowanym lub znacznym stopniu niepełnosprawności lub jest zatrudniona w zakładzie pracy chronionej albo zakładzie aktywizacji zawodowej", ale w przypadku Tomasza Krasnego brakowało informacji, aby był on zatrudniony na powyższych zasadach. A taką informacją jest dokument wydany przez Państwową Inspekcję Pracy, którego w przypadku ustczanina nie było.

Tomasz Krasny rentę socjalną przestał otrzymywać pod koniec ubiegłego roku, a w maju 2022 roku stracił pracę. Od czterech miesięcy nie może znaleźć nowej. - Ktoś, kto nigdy nie szukał pracy jako niepełnosprawny, nigdy tego nie zrozumie. Po prostu kiedy wybieram ofertę, z którą wiem że dałbym sobie radę, bo mam doświadczenie i już to robiłem, to potencjalny pracodawca, który szuka kogoś z pierwszą grupą inwalidzką, dziwi się że przychodzi ktoś o kuli. Średnio znajduję pracę po kilkudziesięciu rozmowach - mówi 37-latek. Co na to ZUS? - Rozumiemy trudną sytuację pana Krasnego, która wiąże się z poszukiwaniem pracy. Jednak Zakład Ubezpieczeń Społecznych odpowiada wyłącznie za ubezpieczenia społeczne i wypłacane z tych ubezpieczeń świadczenia. Pan Krasny może skorzystać ze wsparcia w zakresie poszukiwania pracy w innych instytucjach publicznych, powołanych do tego celu - wyjaśnia Agata Muchowska z gdańskiego oddziału ZUS.

Tomasz Krasny zamierza walczyć o prawo do renty socjalnej w sądzie. Uzyskał opinię biegłego sądowego, który nie miał wątpliwości co do stanu zdrowia 37-latka i problemów, jakie w wykonywaniu pracy zarobkowej powoduje jego choroba. Ustczanin liczy też na to, że uda mu się w końcu znaleźć pracę, bo w jego życiu pojawił się kolejny problem. Może on bowiem stracić lokal komunalny, w którym mieszka od lat, i w którego remont zainwestował w ubiegłym roku.

NAPISZ DO NAS

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś intrygującego lub bulwersującego? Chcesz, żebyśmy opisali ważny problem? Napisz do nas! Informacje, zdjęcia i nagrania możesz przesłać nam na informacje@radiozet.pl.

RadioZET.pl/oprac. AK