Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Michał Korościel
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Za rok może skończyć się przenoszenie karpi w reklamówkach. Jest nowa opinia w tej sprawie

11.12.2018 17:12
xxx wiadomosci

Główny Inspektorat Weterynarii rozważa zmianę stanowiska w sprawie transportu karpi w reklamówkach. Obecna opinia mówi, że można je przenosić bez wody. Pojawiła się jednak zupełnie nowa, obszerna opinia, która przedstawia inny pogląd. Inspektorat już zaczął konsultacje w tej sprawie – dowiedziało się Radio ZET. Do tej opinii mają się teraz odnieść związki producentów karpi. Może to potrwać kilka miesięcy.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Główny Inspektorat Lekarzy Weterynarii zaleca, żeby ryby kupować już po uboju, który może odbywać się w supermarketach.  Dopuszcza się jednak transport żywych ryb w specjalnych reklamówkach, w koszyku, który oddziela skórę ryby od folii.

Wytyczne te sporządzono 8 lat temu na wniosek producentów karpi. Był to efekt doświadczenia przeprowadzonego przez Polską Akademię Nauk, które miało dowieźć, jak karp znosi transport bez wody.

Nowa opinia - kontra

Według nowej opinii profesora nauk biologicznych Andrzeja Elżanowskiego, transport ryb bez wody powoduje ich cierpienie, ból i strach. Wcześniejsza publikacja, na którą powołuje się Główny Lekarz Weterynarii wprowadza w błąd i jest nadużyciem dokonanym przez pracownika Polskiej Akademii Nauk we współpracy z reprezentantem przemysłu rybnego, który próbuje torpedować wszelkie ograniczenia niehumanitarnego obrotu karpiami.

 „Wszystkie ryby sprzedawane na żywo w Polsce, głównie karpie należą do nowoczesnej grupy Teleostei (kościstych), które pod względem rozwoju ośrodkowego układu nerwowego i złożoności motywowanych, tzn. zachodzących z udziałem świadomości, a nie tylko odruchowych zachowań, dorównują ssakom i ptakom.” – pisze w swojej opinii prof. Elżanowski.

„Fakt przeżywania przez karpie „wielogodzinnego transportu przez klientów detalicznych” (!) nie dowodzi, że karpie z tego powodu nie cierpią. Wywody te wyrażają rozpowszechniony wśród polskich „naukowców” od produkcji zwierzęcej skandaliczny naukowo i etycznie pogląd zawarty w powiedzeniu „jak nie zdechł to nie cierpiał”- dodaje.

Ważne stanowisko

Główny Inspektorat Weterynarii z dużym zainteresowaniem przyjął to stanowisko, bo jest ono doskonale udokumentowane. Decyzje nie będą jednak podejmowane „z dnia na dzień” – poinformował Radio ZET lek. Wet. Krzysztof Jażdżewski, zastępca Głównego Lekarza Weterynarii.

Inspektorat chce, aby do nowych wniosków odnieśli się producenci karpi.  W styczniu, lutym i marcu prace będą kontynuowane „ Być może przed następnym sezonem będzie podjęta ostateczna decyzja w tej sprawie.” – mówi Jażdżewski.

Kilkadziesiąt zgłoszeń o znęcaniu się

Już kilkadziesiąt zgłoszeń o cierpieniu karpi w sklepach dostała fundacja VIVA. Zgłoszenia spływają z całej Polski. To między innymi ryby w reklamówkach bez wody, przepełnione wanny, karpie w brudnej, spienionej wodzie, często ryby żywe pływające ze zdechłymi.

Fundacja, te dobrze udokumentowane przypadki, zgłasza do prokuratury jako podejrzenie znęcania się nad zwierzętami – mówi Radiu ZET Cezary Wyszyński z fundacji. Fundacja namawia, żeby sytuacje, które budzą nasze wątpliwości natychmiast zgłaszać kierownikowi sklepu, a następnie zawiadomić policję na podstawie ustawy o ochronie zwierząt. Filmy i zdjęcia można także wysłać na interwencyjny mail fundacji Viva: ryby@viva.org.pl.

Zachęcamy też do podpisywania petycji do premiera w sprawie zakończenia corocznego koszmaru karpi w sklepach (przejdź do petycji).

RadioZET.pl/NataliaŻyto/BM

Oceń