Zamknij
Halloween
W polskich domach coraz częściej obchodzi się Halloween
fot: Evgeny Atamanenko/Shutterstock
ZABAWA WYPARŁA ZADUMĘ

Nowa tradycja zadomowiła się w Polsce. Czy w Halloween jest się czego bać?

Maciej Walsek
Maciej Walasek Redaktor Radia Zet
27.10.2021 15:10

Halloween jest zwyczajem, który w Polsce pojawił się w latach 90. XX wieku. Przez jednych jest krytykowany, przez drugich wykorzystywany jako pretekst do dobrej zabawy. Czy Polacy powinni bać się Halloween?

Halloween jest tematem, który co roku budzi kontrowersje w Polsce. To jeden z tych momentów, kiedy niektórzy mogą poczuć się jak prowadzący kanał Lekko Stronniczy, wcielając się w rolę Włodka Markowicza lub Karola Paciorka. Od lat toczy się dyskusja czy "wypada" świętować 31 października, przebierając się za różne straszydła, zbierając cukierki, czy bardziej z powagą i w zadumie przygotowywać się na dzień Wszystkich Świętych? Zacznijmy od początku.

Halloween wywodzi się z celtyckiego obrządku Samhain, gdy ponad dwa tysiące lat temu ludzie żegnali lato i przygotowywali się na nadejście zimy. Celtowie wierzyli, że w ten dzień zaciera się granica między zaświatami a światem ludzi żyjących. Duchy przodków były zapraszane do domów, a złe odstraszano. Prawdopodobnie stąd pojawił się zwyczaj przebierania się w dziwne stroje. Zwyczaje zostały sprowadzone do Ameryki Północnej w XIX wieku przez irlandzkich imigrantów, a w drugiej połowie XX wieku święto trafiło do Europy Zachodniej. W Polsce kultura Halloween pojawiła się pod koniec lat 90.

- Kultura poddaje się tzw. procesowi dyfuzji, czyli wchłaniania, przystosowywania zjawisk i różnego rodzaju elementów. To są rytuały, różne formy świętowania albo sposoby spędzania wolnego czasu. W związku z tym każda kultura w mniejszym lub większym stopniu jest synkretyczna. Żyjemy w zglobalizowanej rzeczywistości, w świecie masowej konsumpcji, gdzie pewne zjawiska bardziej ulegają owej fuzji. Skutkiem tego nowe trendy stają się atrakcyjne, zwłaszcza dla młodych ludzi - zaznacza profesor Grzegorz Odoj z Instytutu Nauk o Kulturze na Uniwersytecie Śląskim.

Czy Halloween wyklucza Wszystkich Świętych?

Jeżeli Halloween jest formą zabawy, poprzedzający dzień zadumy, jakim jest dzień Wszystkich Świętych, to czy te dwie rzeczy nie wykluczają się wzajemnie? Zdaniem profesora Odoja nie. Antropolog kultury zwraca uwagę, że dla młodzieży jest to nowa tradycja, która jest traktowana w luźny sposób.

- Niezależnie od poglądów, młodzi ludzie traktują to jako formę dobrej zabawy, spotkania i wyszalenia się w pewnym stopniu. Następnego dnia młodzież udaje się razem ze swoimi rodzicami na groby bliskich. Te dwie rzeczy nie kolidują ze sobą. Z jednej strony mamy zabawę, a pierwszego i drugiego listopada mamy część sacrum, część poważnie przeżywaną, święto rodzinne. To oddzielona rzecz. Ta sama młodzież spotyka się w gronie rodziny. Spotykamy się raz w roku nad grobami swoich bliskich, by następnie udać się do domów na poczęstunek. To też jest moment spotkań rodzinnych, ale Halloween ma inny charakter.

- W Halloween zdarzają się formy wróżbiarstwa, ale kiedy ich nie ma? Przecież to samo odbywa się w Andrzejki. To jest oddzielone od 1 listopada, święta poświęconego przodkom, którzy odeszli. Zupełnie inaczej wyglądamy w te dni, panuje inna atmosfera – zauważa profesor Odoj. W dalszej części rozmowy profesor zwraca uwagę, że Halloween to skomercjalizowana kultura, forma zachowania ludowego, polegająca na zabawie, nie mającej wiele wspólnego z celtyckimi obrzędami.

1 listopada dla większości Polaków to dzień odwiedzania grobów bliskich
fot. Jan BIELECKI/East News

- Nie ryzykowałbym określenia, że jest to święto. To forma działań ludowych, które nabierają różnych wymiarów. Mamy tutaj zabawy taneczne, dyskoteki, przeglądy filmowe, spotkania prywatne, pochody uliczne, gdzie dzieci przebrane za potwory chodzą od drzwi do drzwi, prosząc o cukierki. Ja bym to określał jako zjawisko ludowo-zabawowe, które bardzo daleko odeszło od genezy święta Samhain.

Profesor Grzegorz Odoj zwrócił uwagę na analizę czynników zabawowych jednego z francuskich analityków kultury francuskiej Rogera Cailloisa. Wyróżnił w niej cztery podstawowe czynniki zachowania ludycznego. - Pierwszym z nich jest oszołomienie. Człowiek lubi być oszołomiony, chce kogoś wystraszyć. Ludzie lubią się bać, ale chcą to czynić w sposób kontrolowany. Oglądamy horrory, różne instytucje urządzają nocne maratony grozy. Następnie jest mimikra kulturowa, czyli chęć zmiany tożsamości - maskowanie się. Ludzie na kilka chwil chcą stać się kimś innym. Dalej jest agon, czyli rywalizacja. To też jest pewnego rodzaju rywalizacja: kto ma bardziej oryginalny strój lub kto kogo bardziej nastraszy - przekonuje.

Człowiek lubi być oszołomiony, chce kogoś wystraszyć. Ludzie lubią się bać, ale chcą to czynić w sposób kontrolowany

Ostatnim czynnikiem jest alea, czyli działanie losowe. Profesor Odoj wyjaśnia, że lubimy, jak coś się nagle pojawi, co wcześniej "nie było zaprogramowane". - To integralny element zabawy – tłumaczy. - Jako antropolog kultury dla mnie to skomercjonalizowana forma niegdysiejszych rytuałów, które były przygotowaniem do nadchodzącej zimy. Kładłbym nacisk na formę ludowo-zabawową - podkreśla.

Młodzież nie jest zorientowana w kwestiach okultystycznych

Mimo wszystko profesor Grzegorz Odoj przyznaje, że w perspektywie naukowym, czyli zjawisk, których trudno nie zauważyć Halloween jest fenomenem. Jak zauważa, z tradycją trudno jest dyskutować, ponieważ rządzi się swoimi prawami.

- To zjawisko kulturalne, takie jak święto zakochanych. Na początku wiele osób mówiło o zaśmiecaniu naszej kultury. Doskonale wiemy, że brandingi (budowanie świadomości marki przyp. red.) mają się dobrze. Nie mam nic przeciwko Walentynkom, gdzie tego dnia integrujemy się, wspominamy, potwierdzamy nasze więzi. Z Halloween mamy do czynienia z nową tradycją. Możemy ją różnie oceniać, ale my antropolodzy nie jesteśmy od oceniania zachowań moralnych. Jest tzw. dobra i zła tradycja. Tradycją jest też spożywanie alkoholu. Ktoś wtedy powie "ale co to za tradycja?". Ale tak właśnie jest. Spożywamy alkohol przy różnego rodzaju okazjach. Takim elementem kultury współczesnej, mocno strywializowanym i skomercjalizowanym jest Halloween. Osobiście z tym dniem nie łączyłbym żadnych sensów okultystycznych, czy wierzeniowych.

Halloween dla młodych oznacza przede wszystkim przebieraną imprezę
fot. Marcin Bruniecki/REPORTER/East News

Anna Sarzyńska-Traczyk z Instytutu Socjologii Uniwersytetu Jagiellońskiego nie ukrywa, że polskie społeczeństwo jest mocno podzielone w kwestii Halloween. - Osoby z kościoła katolickiego są przeciwne tego typu tradycjom, ponieważ Halloween jest kojarzone ze świętem kłócącym się z wiarą kościoła. Jednak młodzi ludzie przyjęli to święto dosyć ochoczo i chętnie kultywują przebieranki, czy zbieranie przez dzieci cukierków. Widzimy podział na tych, którzy patrząc na kwestie religijne, są przeciwni temu świętu. Inni nie widzą w tym niczego złego i traktują to jako formę zabawy.

Socjolog UJ wskazuje, że źródłem podziału w podejściu do Halloween jest obawa, że nowa kultura może wyprzeć przeżywanie i zadumę, jaka panuje w dzień Wszystkich Świętych. - Wiele historycznych opowieści mówi, że początkowo Halloween nie było związane ze śmiercią i z osobami zmarłymi. Celtowie obchodząc ten dzień dziękowali za plony i dary, które przyniosło im lato, a jednocześnie przygotowywali się do zimy – mówi.

Widzimy podział na tych, którzy patrząc na kwestie religijne, są przeciwni temu świętu. Inni nie widzą w tym niczego złego i traktują to jako formę zabawy

- Dopiero później to święto zaczęło być kojarzone ze śmiercią, przechodzeniem z jednego świata na drugi. I ta kwestia jest najbardziej kontrowersyjna. W polskiej tradycji bardziej zakorzeniony jest dzień Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny, dlatego wiele osób uważa, że to jest nasz narodowy zwyczaj, który powinniśmy obchodzić w sposób poważny, pełen szacunku, a nie związany z przebierankami kultywowanymi przez dzieci - kontynuuje Anna Sarzyńska-Traczyk.

Ilu Polaków świętuje Halloween?

Chociaż jedni nie widzą problemu w spędzaniu tych dwóch świąt, zdecydowana większość polskiego społeczeństwa widzi kontrowersje i zostaje przy świętowaniu pełnym powagi. Głównie Halloween obchodzą młodzi. Z badania Hava Media Group z 2019 roku dowiadujemy się, że aktywny udział w Halloween zadeklarowało niecałe 19 proc. Polaków. Największą grupę zwolenników stanowią młodzi ludzie w wieku 18-24 lat, gdzie za tym świętem opowiedziało się 31,6 proc. badanych. Kolejne niecałe 24 proc. i 25 proc. opowiedziało się za tym świętem w wieku 25-34 i 35-44 lat.

Na tegoroczne Halloween Amerykanie wydadzą rekordowe 10,1 mld dolarów - prognozował National Retail Federation (NRF).

Dla porównania respondenci po 55. roku życia w zaledwie 8-procentowym odsetku opowiedzieli się za świętowaniem Halloween. Najczęściej badani deklarowali, że na ten czas udekorują swoje domy, wycinając i dekorując dynie, część spędzi wieczór na oglądaniu horrorów lub wybierze się na imprezę tematyczną. Z kolei 20 proc. wybrało towarzyszenie dzieciom, zbierającym cukierki. Tu pojawia się pytanie, dlaczego część Polaków chętniej wybiera zagraniczne tradycje?

- Halloween ma tę zaletę, potencjał dla niektórych, że odziera śmierć z najstraszniejszych rzeczy, z jakimi często nam się kojarzy - zaznacza Sarzyńska-Traczyk. Socjolog UJ wyjaśnia, że Halloween jest wykorzystywane przez rodziców, aby w mniej poważny sposób przybliżyć dzieciom temat śmierci .

Czy w Polsce potrzebne jest Halloween?

- Dzięki temu rodzice mogą porozmawiać o ostatecznych tematach w nie do końca poważny i smutny sposób. Właśnie dlatego jest to jeden z powodów, dlaczego młodzi rodzice decydują się na kultywowanie tego święta poprzez zabawę, atrakcje dla najmłodszych. Mogą porozmawiać z nimi i „przemycić” poważniejszy temat śmierci, który w pewnym wieku zaczyna ich ciekawić.

Halloween ma tę zaletę, potencjał dla niektórych, że odziera śmierć z najstraszniejszych rzeczy, z jakimi często nam się kojarzy

Wobec tego nasuwa się pytanie: czy Halloween jest świętem potrzebnym w Polsce? Według socjolożki na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi i każdy powinien sam podjąć decyzję o kultywowaniu tego święta.

- Jeśli ktoś jest temu przeciwny, to nie ma potrzeby, żeby go zmuszać lub zachęcać do obchodzenia tego święta. Niektórzy radzą sobie z tematem śmierci w zupełnie inny sposób i nie potrzebują zachodnich tradycji. Natomiast jeżeli komuś ma to w czymś pomóc i jeśli taka osoba potrafi pogodzić to ze swoją wiarą i światopoglądem, nie ma w tym niczego złego, kiedy nie przekracza się pewnych granic i nie narusza przestrzeni. Warto respektować różne podejścia do tego święta i nie należy narzucać temu absolutnie nikomu, zwłaszcza tym, którzy są temu przeciwni.

Maciej Walsek
Maciej Walasek

Absolwent dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Łódzkim. Sportem pasjonuje się od dziecka. Od lat śledzący wydarzenia ze świata piłki nożnej, siatkówki, Formuły 1 i skoków narciarskich. Gdy tylko ma okazję, dzieli się sportowymi wydarzeniami z każdym, kogo napotka na swojej drodze. Uparcie wierzy w sukces polskich piłkarzy na mundialu i tytuł mistrza świata F1 dla Roberta Kubicy. Kiedy okazało się, że na karierę sportowca jest już za późno, postanowił, że zamiast medali, będzie dostarczał kibicom samych dobrych wiadomości o sukcesach polskich zawodników na Sport.radiozet.pl. Prywatnie miłośnik aktywnego spędzania wolnego czasu, podróży i dobrej muzyki.

Twitter: @maciej_walasek. E-mail: maciej.walasek@radiozet.pl.