Nastolatek zamordował rodzinę i 7-letniego brata. Jeden z synów ocalał

09.12.2019 21:00
Nastolatek zamordował rodzinę i 7-letniego brata. Jeden z synów ocalał
fot. PAP/Maciej Kulczyński

Ciąg dalszych dramatycznych wieści z Ząbkowic. Jak nieoficjalnie dowiedziała się Wirtualna Polska, w rodzinie C. jest jeszcze jeden syn, którego w trakcie masakry nie było w domu. To dwudziestokilkulatek, mieszkający już poza rodzinnym domem.

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

Według nieoficjalnych ustaleń Wirtualnej Polski, Katarzyna i Tomasz C. - którzy zostali zamordowani przez swojego 18-letniego syna Marcela C. - mieli jeszcze jedno, najstarsze dziecko. Jak podają dziennikarze WP, informacje te pochodzą od osoby "z bliskiej rodziny" oraz znajomych Marcela C.

Zobacz także

Jeden z synów przeżył masakrę

To dwudziestokilkuletni Karol C. – twierdzi WP. Młody mężczyzna nie mieszka już w domu rodzinnym, tylko we Wrocławiu gdzie studiuje na Politechnice Wrocławskiej. W chwili makabrycznego ataku,  również nie było go w domu rodziców. Jak informuje Wirtualna Polska dwudziestokilkulatek zaraz po tym, jak dowiedział się o tragedii, szybko przyjechał do swojego rodzinnego miasta.

Zobacz także

Z kolei informacje podawane przez WP nie są potwierdzone przez Prokuraturę Okręgową w Świdnicy, która zajmuje się sprawą. - Nie komentujemy żadnych doniesień dotyczących rodziny – oznajmił w rozmowie z WP Tomasz Orepuk, rzecznik prasowy świdnickiej prokuratury.

Nastolatek zamordował rodziców i 7-letniego brata

O sprawie pisaliśmy wcześniej. W nocy z niedzieli na poniedziałek, w jednym z domów jednorodzinnych w Ząbkowicach Śląskich doszło do ogromnej tragedii. 18-letni Marcel C. zamordował swoich rodziców - 48-letnich Katarzynę i Tomasza C., oraz 7-letniego brata Kacpra. Nastolatek miał ich zabić siekierą. Następnie, zadzwonił na policję i zgłosił włamanie, w wyniku którego ktoś miał zabić 3 osoby z jego rodziny.

Zobacz także

Kiedy funkcjonariusze przyjechali na miejsce, ich oczom ukazały się 3 ciała. 18-latek został natychmiast zatrzymany. Marcel C. przyznał się do winy i – jak podaje Wirtualna Polska – wskazał policjantom narzędzie zbrodni. Nastolatkowi nie postawiono jeszcze zarzutów. Na razie, trwają czynności z udziałem prokuratury  policji.

 

RadioZET.pl/RadioZET/Wirtualna Polska