Zamknij

11-letni Sebastian nie był pierwszy. Matka 10-latka opowiedziała o jego porwaniu

26.05.2021 21:41
Zabił 11-latka, przed laty porwał 10-latka. Relacja matki
fot. PAP/Andrzej Grygiel

Oskarżony o zabójstwo 11-letniego Sebastiana wymykał się w przeszłości z rąk wymiaru sprawiedliwości. Kilkanaście lat temu optyk z Sosnowca uprowadził 10-letniego wówczas Dawida. Wstrząsającą relację z tamtego zdarzenia przybliżyła matka chłopca, pani Monika.

Zabójstwo 11-letniego Sebastiana wstrząsnęło Polską, ale Tomasz M., który się do niego przyznał, był już w przeszłości znany policji. Nie stwierdzono jednak u niego zaburzeń seksualnych i dewiacji, choć pojawiły się ku temu bardzo mocne przesłanki.

TVN24 przybliżył inną koszmarną historię, która również mogła zakończyć się tragedią. W 2008 roku w Siemianowicach Śląskich M. porwał 10-letniego chłopca.

Porwanie 10-latka i nagie zdjęcia w piwnicy. "Nic nie powiedział"

Mama chłopca, pani Monika, opowiedziała w reportażu TVN24, że jej syn zniknął nagle w lany poniedziałek. "Po obiedzie syn powiedział mi, że chce iść do sklepu po plastikowy pistolet na wodę. Pozwoliłam mu, poszedł, niedaleko, na ulicę Mysłowicką. Ale sklep był zamknięty. Jak dziecko stało pod drzwiami, to podjechał samochód. Wyszedł jakiś nieznany pan z tego samochodu, wziął go za rękę, wprowadził go do samochodu i z nim odjechał" – wspomina po latach o tym zdarzeniu Monika Klimczak.

Kobieta zaniepokoiła się, że jej syn długo nie wraca do domu. Po latach wspomniała, że pomogła jej starsza kobieta, która widziała, jak małe dziecko wsiadło do samochodu z mężczyzną. Po wszystkim wróciła do domu i zawiadomiła policję. Po kilku godzinach syn wrócił. "Nic nie powiedział, nie chciał się przyznać" – powiedziała pani Monika. Przyznała, że syn "otworzył" się dopiero przy składaniu zeznań na policji. To wtedy mówił o zejściu do piwnicy, rozebraniu się do nagazdjęciach, które robił mu pedofil. 

Mężczyzna umówił się z chłopcem za dwa dni. Dawid pojawił się w umówionym miejscu, a policjanci zastawili na niego zasadzkę. M. nie stawił się jednak we wskazanym miejscu, być może zdawał sobie sprawę, że czeka go pułapka.

W 2009 roku mężczyzna został skazany przez Sąd Rejonowy w Siemianowicach Śląskich za uprowadzenie Dawida. Oskarżony został wtedy także o posiadanie i rozpowszechnianie treści pornograficznych z udziałem małoletniego oraz paserstwo programów komputerowych. Wymierzono mu karę dwóch lat pozbawienia wolności, którą warunkowo zawieszono na okres pięciu lat tytułem próby.

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku 

RadioZET.pl/TVN24.pl