Zamknij

Zabójstwo Pawła Adamowicza. Jest akt oskarżenia dot. organizacji finału WOŚP

30.07.2020 14:56
Paweł Adamowicz
fot. WOJCIECH STROZYK/REPORTER/East News

Zabójstwo Pawła Adamowicza to wciąż sprawa, w której do czynienia mamy z wieloma niewiadomymi. Prokuratura bada wiele wątków, w tym samą organizację 27. finału WOŚP. Dziś śledczy skierowali do sądu akt oskarżenia właśnie w tej sprawie.

Paweł Adamowicz został zaatakowany 13 stycznia ubiegłego roku podczas 27. finału WOŚP w Gdańsku. Tuż po godzinie 20, podczas „Światełka do nieba”, 27-letni Stefan W. wtargnął na scenę i kilkukrotnie dźgnął prezydenta Gdańska nożem. 1,5 roku po tych tragicznych wydarzeniach śledczy wciąż nie wiedzą, czy w momencie zabójstwa Stefan W. był poczytalny, czy nie. Prokuratura czeka na drugą opinię biegłych. 

Sprawniej idzie śledczym inne postępowanie. W czwartek Prokuratura Regionalna w Gdańsku skierowała do sądu akt oskarżenia obejmujący siedem osób. Jak powiedziała Polskiej Agencji Prasowej rzeczniczka prasowa Prokuratury Regionalnej w Gdańsku Marzena Muklewicz, wszystkim siedmiu osobom zarzucono popełnienie przestępstw związanych z niezapewnieniem bezpieczeństwa i nieprawidłowościami w organizacji imprezy.

Akt oskarżenia objął dwie osoby z Regionalnego Centrum Wolontariatu z siedzibą w Gdańsku, które reprezentowały organizatora w sprawach zabezpieczenia imprezy i którzy - zgodnie z opinią biegłego - nie dopełnili swoich obowiązków w zakresie właściwego zapewnienia bezpieczeństwa osobom będącym na imprezie - zarzucono im narażenie uczestników imprezy na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Dwie osoby zarządzające Agencją Ochrony Tajfun tj. właścicielowi Agencji Ochrony oraz Dyrektorowi ds. Ochrony i BHP oskarżono również o narażenie uczestników imprezy na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

Zobacz także

Urzędnikowi Zarządu Dróg i Zieleni w Gdańsku, który wydał decyzję zezwalającą na organizację imprezy pomimo uchybień złożonego wniosku oraz dwóm funkcjonariuszom policji opiniującym wniosek, którzy wydali w tym zakresie pozytywną opinię – zarzucono niedopełnienie obowiązków służbowych i narażenie uczestników imprezy na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu - dodała prokurator Muklewicz.

Śledztwo ws. organizacji finału WOŚP w Gdańsku

Śledczy sprawdzali okoliczności związane z organizacją imprezy, procedurą uzyskania zezwolenia na wykorzystanie drogi w sposób szczególny oraz spełnieniem przez organizatora warunków związanych z zapewnieniem bezpieczeństwa i porządku podczas imprezy.

- Zabezpieczono obszerną dokumentację źródłową z instytucji, które uczestniczyły w procedurze rozpatrywania wniosku Regionalnego Centrum Wolontariatu, odtworzono nagrania z kamer monitoringu, a także przesłuchano wielu świadków - dodała Muklewicz. Powołano też biegłego sądowego z zakresu nauk o bezpieczeństwie i zarządzania bezpieczeństwem, w celu wydania opinii dotyczącej prawidłowości organizacji i przebiegu imprezy "Koncert - Gdańsk dla Orkiestry". Akt oskarżenia oparto m.in. na opinii biegłego z zakresu bezpieczeństwa i zarządzania bezpieczeństwem.

- Ten stwierdził liczne i rażące uchybienia zarówno po stronie organizatora imprezy – stowarzyszenia Regionalne Centrum Wolontariatu w Gdańsku, jak i instytucji opiniującej wniosek organizatora tj. funkcjonariuszy Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku oraz urzędu wydającego zezwolenie na podstawie wniosku tj. pracownika Zarządu Dróg i Zieleni w Gdańsku, a także firmy ochroniarskiej – Agencji Ochrony "Tajfun", której zlecono zapewnienie bezpieczeństwa i porządku podczas imprezy - powiedziała prokurator Muklewicz.

Według prokuratury, firma ochroniarska i organizator imprezy Regionalne Centrum Wolontariatu nie zapewnili bezpieczeństwa i porządku podczas koncertu. W szczególności nie zabezpieczyli dostępu do sceny, umożliwiając wtargnięcie na nią zamachowca, który ugodził nożem Pawła Adamowicza. Oskarżonym grozi do 5 lat pozbawienia wolności. 

RadioZET.pl/PAP