Zamknij

21-latek brutalnie zamordował własną matkę. Nowe fakty w zagadkowej sprawie

09.06.2022 14:26

Minął prawie rok od brutalnego morderstwa katechetki w Szamotułach. Mariola K. została znaleziona w kałuży krwi w swoim mieszkaniu. Zarzuty zabójstwa usłyszał 21-letni syn kobiety Ireneusz K., ale nie odpowie za zbrodnię. Prokuratura ustaliła, że mężczyzna był niepoczytalny.

Ireneusz K.
fot. Facebook

Ireneusz K. trafił do aresztu tymczasowego, w którym przebywa do dziś. Jak podaje lokalna "Gazeta Wyborcza", sąd przychylił się do wniosku prokuratury. 21-latek zostanie poddany leczeniu w szpitalu psychiatrycznym. Istnieje bowiem obawa, że może ponownie zabić.

Zabójstwo Marioli K. w Szamotułach. Jej 21-letni syn nie pójdzie do więzienia

Prokuratura Rejonowa w Koninie skierowała do Sądu Okręgowego w Poznaniu wniosek o umorzenie postępowania wobec mężczyzny i zastosowanie wobec niego środka zabezpieczającego w postaci pobytu w odpowiednim zakładzie psychiatrycznym. Przypomnijmy, we wrześniu 2021 roku 20-letniemu wówczas Ireneuszowi K. postawiono zarzut zabójstwa z art. 148 par. 1 k.k.

Śledztwo zakończyło się w czerwcu 2022 roku. Jak podaje poznańska "Gazeta Wyborcza", prokuratura czekała na opinię biegłych psychiatrów. Sprawa od początku była tajemnicza. Ireneusz K. nie przyznał się do winy. Jego zeznania były niespójne i nielogiczne, dlatego śledczy stwierdzili, że konieczne będzie zbadanie poczytalności 21-latka.

Biegli uznali ostatecznie, że mężczyzna w chwili popełnienia zbrodni nie był w stanie kierować swoim postępowaniem. U mężczyzny rozpoznano zespół paranoidalny połączony z uzależnieniem od substancji psychoaktywnych, które sprzyjają rozwojowi choroby psychicznej.

Do tragedii doszło 28 września ubiegłego roku na ulicy Poznańskiej w Szamotułach. Ciało 55-letniej kobiety odkryto w jednej z kamienic. Ceniona katechetka Mariola K. uczyła w miejscowej Szkole Podstawowej nr 1. Kandydowała także na miejską radną.

Ofiara zginęła od dwóch ciosów zadanych nożem w okolice podbrzusza i potylicy. - Jeden przerwał tętnicę kręgową i doprowadził do krwotoku wewnętrznego i śmierci nagłej, gwałtownej pokrzywdzonej – tłumaczył Łukasz Wawrzyniak, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Poznaniu, cytowany przez "Głos Wielkopolski".

Sprawca tragedii wielokrotnie miał być hospitalizowany w zakładach psychiatrycznych. Ostatni raz do 10 września 2021 roku. Matkę zabił 18 dni po opuszczeniu placówki.

NAPISZ DO NAS

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś intrygującego lub bulwersującego? Chcesz, żebyśmy opisali ważny problem? Napisz do nas! Informacje, zdjęcia i nagrania możesz przesłać nam na informacje@radiozet.pl.

RadioZET.pl/"Gazeta Wyborcza"/"Głos Wielkopolski"