3-letni chłopiec wyszedł z mieszkania babci i zaginął. Pomogła 18-latka

Mateusz Albin
18.04.2018 07:58
3-latek z Zabrza
fot. Policja

3-letni chłopczyk, który sam wyszedł z mieszkania babci i chodził ulicami Zabrza, jest już ze swoją mamą. Dzięki reakcji młodej kobiety, która przyprowadziła dziecko do zabrzańskiej komendy, chłopcu nic się nie stało. Policjanci dotarli do matki i przekazali chłopca pod opiekę rodzicielki — podała policja.

Do zabrzańskiej policji zgłosiła się 18-letnia kobieta, która przyprowadziła obce jej, 3-letnie dziecko. Chłopca spotkała, idąc na dworzec autobusowy. Zwróciła uwagę, że ubrany w kapcie i koszulkę z krótkim rękawem biega za gołębiami, a w pobliżu nie widać było żadnego dorosłego opiekuna.

— Dziecko nie potrafiło powiedzieć, jak się nazywa i gdzie mieszka. Policjanci zaopiekowali się nim i zaczęli szukać jego rodziców. Kilkanaście minut później dyżurny zabrzańskiej komendy odebrał telefon od zrozpaczonej matki, która poszukiwała swojego syna. W czasie policyjnych czynności okazało się, że 3-latek był w mieszkaniu u swojej babci, która mieszka dwa piętra wyżej — podała policja.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Babia miała odnotować, że wnuczek zniknął z jej mieszkania, ale nie zaalarmowało jej to. Uznała, że chłopiec po prostu zszedł na parter do swojego mieszkania. W rzeczywistości chłopiec skorzystał z otwartych drzwi na klatce i sam wyszedł na podwórko, a potem oddalił się od domu.

— Na szczęście cała historia dobrze się skończyła dzięki bezinteresownej pomocy 18-letniej dziewczyny, która zdecydowała się pomóc. Gratulujemy obywatelskiej postawy, a opiekunom przypominamy o odpowiedzialności, jaka na nich spoczywa, kiedy dzieci są pod ich opieką — czytamy w policyjnym komunikacie.

Zagłosuj

Czy polska policja jest skuteczna?

Liczba głosów:

RadioZET.pl/Policja/maal