Strażak spowodował kolizję służbowym samochodem i uciekł. Był pijany?

Redakcja
20.11.2018 10:33
Strażak spowodował kolizję służbowym samochodem i uciekł. Był pijany?
fot. A. STASKIEWICZ/East News

Wracał ze szkolenia autem PSP Sławno, wjechał w ciężarówkę i uciekł z miejsca wypadku. Wrócił… kompletnie pijany. Policja sprawdza, czy 42-letni strażak z Zachodniopomorskiego, który w poniedziałek wieczorem spowodował kolizję, pił alkohol, jeszcze zanim usiadł za kierownicą służbowego samochodu.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Do kolizji doszło w poniedziałek około 19:00 na prostym odcinku drogi między Bornem-Sulinowem a Liszkowem. 42-letni strażak wracał ze szkolenia służbowym autem Państwowej Straży Pożarnej. W pewnym momencie zaczął zjeżdżać na przeciwległy pas ruchu i zderzył się z nadjeżdżającą z naprzeciwka ciężarówką.

Auto PSP wylądowało w rowie. Kierujący nim strażak uciekł.

– Miejsce zdarzenia zostało zabezpieczone przez policję, trwały czynności. Po dwóch godzinach pojawił się mężczyzna, który oświadczył, że kierował pojazdem renault. Miał obrażenia ciała w postaci zadrapań, zaschniętej krwi. Policjanci wyczuli u niego silną woń alkoholu – powiedziała PAP rzeczniczka szczecińskiej policji Anna Matys.

Zobacz także

Jak się okazało, w chwili zatrzymania strażak miał prawie 2 promile. Policja sprawdza, czy pił alkohol, jeszcze zanim wsiadł za kierownicę. Pomogą to ustalić badania krwi.

42-latek trzeźwieje w policyjnej izbie zatrzymań. Nie został jeszcze przesłuchany. Nie ma też postawionych zarzutów.

RadioZET.pl/PAP/JŚ