Nieżywe kurczaki za płotem fermy drobiu. Udało się uratować jedno pisklę! [FOTO + WIDEO]

12.07.2018 17:39

Sterta nieżywych i żywych małych kurczaków wyrzucona za ogrodzenie fermy drobiu w Sierakowie pod Szczecinem - dowiaduje się Radio ZET. Właściciel fermy drobiu już skomentował sprawę.

Kurczaki fot. Twitter/Natalia Żyto

Fundacja Viva, przy której interwencji obecna była reporterka Radio ZET, skierowała już do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez hodowcę. Dotyczy ono znęcania się nad zwierzętami, zagrożenia epidemiologicznego i niedopełnienie obowiązku utylizacji.

Żywe pisklę zostało już uratowane i błyskawicznie przetransportowane do weterynarza. Na miejscu jest także policja, która bada tę sprawę.

Wygląda na to, że właściciel fermy nie chciał ich utylizować kurczaków zgodnie z prawem, dlatego wyrzuca je na pole, gdzie zjeść je mogą dzikie zwierzęta:

- Niejednokrotnie widzieliśmy w okolicy dziki czy ptaki drapieżne, które te kurczaki po prostu rozszarpują - mówi Radiu ZET Łukasz Musiał Fundacji Viva.

Do sprawy odniósł się już właściciel fermy drobiu. Jego zdaniem to jeden z pracowników nie dopełnił obowiązków. - Przyznaję, że nie powinno się tak stać, że to wina pracownika, któremu nie chciało się padłych piskląt wynieść do chłodni, skąd miałby trafić do utylizacji - mówi Wojciech Kaszubski. Oprócz tego pracownik miał mu tłumaczyć, że chciał nakarmić dziki.

RadioZET.pl/NaTa/MP

Oceń