Zamknij

Napadł na ratowników na weselu, bo przyjechali nie w porę. Areszt dla 31-latka

19.08.2020 15:22
wesele
fot. Shutterstock.com (zdj. ilustracyjne)

Trzymiesięczny areszt wobec Grzegorza Ł. ze Świdwina (Zachodniopomorskie). Mężczyzna jest podejrzany o czynną napaść i znieważenie ratowników medycznych wezwanych do udzielenia pomocy uczestniczce wesela – poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Koszalinie.

Do incydentu doszło w niedzielę, 16 sierpnia, ok. 5 rano. Ratownicy medyczni zostali wezwani do kobiety, która zasłabła podczas wesela w Świdwinie (Zachodniopomorskie). Na miejscu spotkali się z agresją.

Według wstępnych ustaleń policji weselnikom najprawdopodobniej nie odpowiadał czas, w jakim przyjechali ratownicy. Jak podała Wojewódzka Stacja Pogotowia Ratunkowego na Facebooku, jeden z uczestników imprezy "zaczął szarpać i siłą wyciągać z karetki kierowcę", "uderzył też w twarz i klatkę piersiową ratownika medycznego, który próbował uspokoić sytuację i pomóc koledze".

Ratownicy mieli być kopani w trakcie udzielania pomocy pacjentce. Kobieta w karetce odzyskała przytomność i odmówiła przewiezienia do szpitala

Zobacz także

Świdwin. Napadł na ratowników karetki. Areszt dla 31-latka

Grzegorz Ł., który uczestniczył w miniony weekend w weselu w Świdwinie, jest podejrzany o czynną napaść na dwóch ratowników medycznych wykonujących obowiązki służbowe, spowodowanie u nich obrażeń ciała skutkujących naruszeniem narządów na okres do 7 dni oraz ich znieważenie. Zarzuty usłyszał we wtorek, dzień po tym jak stawił się ze swoim obrońcą na Komendzie Powiatowej Policji w Świdwinie i został zatrzymany.

Mężczyzna przyznał się do winy. Grozi mu do 3 lat pozbawienia wolności.

Jak poinformował we wtorek prok. Gąsiorowski, podejrzany podczas składania wyjaśnień stwierdził, że wynikiem jego zachowania był alkohol, który spożył w znacznych ilościach.

Nie do końca pamięta nawet przebieg zdarzeń. Powiedział, że jest gotów przeprosić obu ratowników medycznych za krzywdy moralne i fizyczne, które im wyrządził

– powiedział prok. Gąsiorowski.

Przesłuchano m.in. ratowników, część weselników. To nie 31-latek miał wezwać karetkę pogotowia do swojej partnerki, która zasłabła. Ł. na tym etapie śledztwa jest jedynym podejrzanym.

Prok. Ryszard Gąsiorowski, informując o środowej decyzji sądu o zastosowaniu tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy wobec podejrzanego 31-letniego Grzegorza Ł. zaznaczył, że sąd uznał argumenty Prokuratury Rejonowej w Białogardzie.

Prokuratura stosowny wniosek złożyła we wtorek, argumentując go m.in. obawą ucieczki podejrzanego, który wcześniej uciekł z miejsca zdarzenia i był poszukiwany przez policję.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP