Nowe fakty ws. zaginionego Michała Rosiaka. Biuro detektywistyczne proponuje badanie wariografem

Magdalena Kulej
28.01.2019 15:05
Michał Rosiak
fot. materiały prasowe

Od 11 dni trwają poszukiwania Michała Rosiaka pochodzącego z wielkopolskiego Turku. 19-letni student Politechniki Poznańskiej  zaginął po wyjściu z jednego z klubów na Starym Rynku w Poznaniu, gdzie bawił się z kolegami. To właśnie im biuro detektywistyczne zaproponowało badanie wariografem – ustalił Onet.

Michał Rosiak zaginął w nocy z 17 na 18 stycznia po wyjściu z jednego z poznańskich klubów. Student bawił się tam razem z kolegami, ale przed godziną 1 opuścił lokal. Wiadomo, że udał się w stronę poznańskiej Cytadeli, chociaż mieszka na os. Armii Krajowej na Ratajach. Dotarł na przystanek na ulicy Szelągowskiej, ale tam ślad się urywa.

Zobacz także

Z relacji osób, które zgłosiły się do poznańskich policjantów, wynika, że o godzinie 2.25 Michała na przystanku już nie było. Teraz kluczowe jest ustalenie, co działo się ze studentem między 1.36, gdy uchwyciła go kamera nocnego autobusu, a 2.25.

Według wcześniejszych doniesień o 2.41 z telefonu Michała wysłano zdjęcie za pośrednictwem aplikacji Snapchat. Poznańska policja podała jednak, że o tej godzinie zdjęcie otrzymał jeden z kolegów Michała, ale musiało ono zostać wysłane wcześniej.

Zobacz także

Biuro detektywistyczne proponuje badanie „wykrywaczem kłamstw”

Michała Rosiaka poszukuje też biuro detektywistyczne zaangażowane przez rodzinę zaginionego. Jak poinformowano w niedzielę, kolegom Michała, którzy byli z nim w klubie, zaproponowano badanie wariografem.

„Nikogo nie chcemy oskarżać, ale potrzebujemy odpowiedzi na kilka kluczowych pytań” – wyjaśnił w rozmowie z Onetem detektyw Bartosz Weremczuk.

Biuro zapewnia, że pytania zostały ułożone wspólnie przez psychologa specjalistę z zakresu badań wariograficznych i detektywów. Badani mieli odpowiedzieć m.in. na takie pytania, jak: „Czy ma Pan jakikolwiek związek z zaginięciem Michała Rosiaka?” i „Czy wie Pan, w jakim celu Michał Rosiak opuścił klub?”.

Na badanie wariografem zgodził się tylko jeden z kolegów. Jak poinformowało biuro detektywistyczne, pozostali odmówili i nie angażują się w poszukiwania.

Zobacz także

RadioZET.pl/Onet/MK