Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Michał Korościel
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

„To był dla niej cios”. Mąż wspomina 24-letnią Roksanę, która zginęła tuż po ślubie

10.12.2018 10:06
xxx wiadomosci

Po odnalezieniu ciała 24-letniej Roksany, która zaginęła dwa dni po swoim ślubie, głos zabrała najbliższa rodzina kobiety. „Roksana była taka szczęśliwa, nic nie zapowiadało tragedii” – powiedział jej mąż, Jarosław. Śledczy ustalają przyczyny śmierci kobiety. 

Zaginęła dwa dni po ślubie. 24-letnia Roksana poroniła przed śmiercią fot. KPP Starogard Gdański

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku 

Roksana zaginęła 3 grudnia, czyli dwa dni po swoim ślubie. Para zdecydowała się pobrać po 6 latach związku. 

– Tak pięknie wyglądała w różowej sukni, zachowywała się zwyczajnie, nic nie wzbudziło moich podejrzeń. Wszyscy dobrze się bawili na weselu – powiedział 34-letni Jarosław, mąż kobiety, cytowany przez dziennik „Fakt”. 

W ubiegły poniedziałek rano 24-latka wsiadła do czerwonego volkswagena golfa i powiedziała do męża, że jedzie do sklepu po bułki.

– Rozmawialiśmy normalnie o Świętach i sylwestrze. Roksana wsiadła w samochód i pojechała w inną stronę niż do sklepu, nie zabierając ze sobą portfela z pieniędzmi i dokumentami ani telefonu – powiedział mąż w rozmowie z „Super Expressem”. 

Zaginięcie rodzina zgłosiła na policję, a jej poszukiwania trwały kilka dni.

Jej samochód ostatni raz był widziany na trasie w kierunku Starogardu Gdańskiego. W sobotę odnaleziono jej samochód w jeziorze Borówno Wielkie w Skarszewach w województwie pomorskim. Wewnątrz pojazdu znajdowały się zwłoki poszukiwanej kobiety.

Śledczy wstępnie przyjęli, że samochód kobiety przed wpadnięciem do jeziora uderzył w przeszkodę, o czym świadczyły ślady na karoserii pojazdu. 

Grażyna Wawryniuk, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, przekazała, że na poniedziałek zaplanowano sekcję zwłok kobiety.

Mąż Roksany ujawnił, że kilka miesięcy temu 24-latka poroniła. „To był dla niej cios, ale nie poddaliśmy się. Mogliśmy walczyć o kolejne dziecko. Może te wspomnienia wróciły” – powiedział Jarosław, cytowany przez „Fakt”.

Śmierć kobiety skomentowała również siostra Roksany w wypowiedzi dla „Dziennika Bałtyckiego”.

– Roksana zawsze informowała o wyjeździe, nie należy do osób lubiących ryzyko, zawsze prowadziła spokojny, zrównoważony tryb życia. Po pracy w sortowni odzieży wracała prosto do domu. Nie chorowała psychicznie, nie nadużywała alkoholu. Nie miała wrogów. Nie wiemy nic o jakimkolwiek konflikcie czy sprzeczce z jakąkolwiek osobą – powiedziała.

RadioZET.pl/Fakt/Super Express/Dziennik Bałtycki/PTD

Oceń