Trzej żeglarze zaginęli na Zalewie Szczecińskim

Redakcja
08.05.2017 16:29
Trzej żeglarze zaginęli na Zalewie Szczecińskim
fot. Wikipedia

Trzech żeglarzy zaginęło na Zalewie Szczecińskim. W niedzielne popołudnie mężczyźni wypłynęli ze Skoszewa w gminie Wolin 6-metrowym jachtem. W poszukiwaniach bierze udział łódź i śmigłowiec Straży Granicznej.

Żeglarze w wieku 61-63 lata nie wrócili zgodnie z planem w niedzielę, lecz służby zostały powiadomione o tym dopiero następnego dnia. – Dopiero w poniedziałek w południe zaginięcie zgłosiła córka jednego z żeglarzy – poinformowała Mirosława Więckowska z Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa.

O tym, że mężczyźni nie wrócili w wyznaczone miejsce, pierwsi dowiedzieli się pracownicy Pomocniczego Centrum Koordynacyjnego w Świnoujściu. W poszukiwania 6-metrowego jachtu zaangażowała się jednostka „Monsun” ze Straży Granicznej w Trzebieży, Straż Graniczna SG-214 oraz samolot Straży Granicznej "Mewa”.

Warunki pogodowe nie są złe. – Jest lekki wiatr, ale to nie jest sztormowa pogoda, dla nas nie stanowi przeszkody czy jest sztorm, czy nie ma – komentowała Mirosława Więckowska. – O godz. 14:40 w rejonie Zatoki Skoszewskiej WOPR odnalazł mężczyznę. Znajdował się w wodzie, miał na sobie kamizelkę ratunkową. Nie wykazywał znaków życia. Na razie nie wiemy, czy to jeden z członów załogi. Musimy to jeszcze potwierdzić – tłumaczy Więckowska, dodając, że samolot "Mewa" dostrzegł przewrócony jacht, którym płynęli zaginieni. Jednostka znajdowała się zaledwie 150 metrów od brzegu, przez co łodzie służb ratunkowych nie mogły do niej podpłynąć.

RadioZET.pl/Wyborcza.pl/radioszczecin.pl/strz