Zamknij

27-letnia Amerykanka to zaginiona Monika Bielawska? Są wyniki badań DNA

10.09.2020 10:07
Zaginiona Monika Bielawska
fot. Zaginieni Cała Polska/KMP w Legnicy

27-letnia Amerykanka nie jest zaginioną Moniką Bielawską. "Niestety, wynik badania DNA w 100% wykluczył pokrewieństwo dwóch rodzin" - poinformowali przedstawiciele grupy "Zaginieni Cała Polska", którzy pomagali w poszukiwaniach. Informację potwierdziła również policja.

Zaginięcie Moniki Bielawskiej. Są wyniki badań DNA 27-letniej Amerykanki, która miała nadzieję, że jest zaginioną przed laty Polką. Niestety, pokrewieństwo dwóch rodzin zostało wykluczone.

Wieść o tym, że 27-letnia Amerykanka podejrzewa, że może być Moniką, obiegła media wiosną. W kwietniu z grupą poszukiwawczą Missing International skontaktowała się pochodząca z USA 27-latka, która dowiedziała się, że została adoptowana. Kiedy zobaczyła zdjęcie 1,5-rocznej dziewczynki, zaczęła podejrzewać, że może być Moniką Bielawską z Legnicy.

Zobacz także

Zaginięcie Moniki Bielawskiej. Są wyniki badań DNA

W poszukiwaniach brali udział przedstawiciele grupy "Zaginieni Cała Polska". To właśnie oni poinformowali o wynikach badań DNA. "Za zgodą Mamy Moniki pragnę was poinformować o tym, że poznaliśmy wyniki badań DNA. Okazało się, że pomimo wielu przesłanek, kobieta nie jest zaginioną Monisią" - napisali.

Jest to ogromnie trudny czas dla rodziny Moniki, oni tak bardzo wierzyli w cud. W to, że dowiedzą się prawdy... Niestety, wynik badania DNA w 100% wykluczył pokrewieństwo dwóch rodzin. Jesteśmy tą wiadomością zdruzgotani. Wiedzieliśmy, że gdyby okazało się, że kobieta faktycznie jest Moniką, to byłby to cud. Ale jednak wierzyliśmy i mieliśmy nadzieję.

"Zaginieni Cała Polska"

Informacje o wynikach badań potwierdziła legnicka policja. "W związku z prowadzonymi poszukiwaniami zaginionej w dniu 16 lipca 1994 r. małoletniej i zgłoszeniem się kobiety, która twierdziła, że być może jest osobą zaginioną z Legnicy, policjanci KMP w Legnicy przeprowadzili działania i czynności, które nie dały podstaw do stwierdzenia, że jest to zaginiona sprzed 26 lat. Obecnie funkcjonariusze nadal prowadzą poszukiwania zaginionej Moniki Bielawskiej" - czytamy w komunikacie.

Przedstawiciele grupy poszukiwawczej "Zaginieni Cała Polska" zapewnili, że nadal będą szukać Moniki. "Jedno możemy obiecać - nie zostawimy rodzin samych. Będziemy je wspierać i dalej dążyć do poznania prawdy o tym co się stało z Moniką. Będziemy również próbować dotrzeć do tego kim jest kobieta, która podejrzewała, że jest Moniką" - napisali.

Zobacz także

Monika Bielawska - historia zaginięcia

Do zaginięcia półtorarocznej Moniki Bielawskiej doszło 16 lipca 1994 roku w Legnicy. Dziewczynka przebywała wtedy z dziadkami. Dziecko gorzej się czuło, więc opiekunowie zabrali je do lekarza. Pomoc zaoferował wtedy ojciec dziewczynki, który na co dzień nie interesował się córką.

Gdy babcia była w aptece, ojciec spacerował z dzieckiem na zewnątrz. W pewnym momencie zniknął. Po kilku dniach wrócił do domu, ale bez dziewczynki. Co w takim razie stało się z Moniką? Ojciec kilkukrotnie zmieniał wersje wydarzeń. Raz mówił, że sprzedał ją na bazarze, innym razem, że dziecko zginęło w wypadku w Czechach.

Prokuratura wszczęła śledztwo, ojciec jednak mataczył w sprawie. Ostatecznie w 2009 r. został skazany na 15 lat więzienia za porwanie i sprzedaż córki. Karę zaczął jednak odbywać dopiero cztery lata później, ponieważ do 2013 roku ukrywał się przed wymiarem sprawiedliwości.

Zobacz także

RadioZET.pl/Zaginieni Cała Polska