Tajemnicze zaginięcie Piotra Kijanki: Powiadom policję, jeśli 7 stycznia byłeś na tej trasie [WIDEO]

Mateusz Albin
06.02.2018 17:58
Tajemnicze zaginięcie Piotra Kijanki: Powiadom policję, jeśli 7 stycznia byłeś na tej trasie [WIDEO]
fot. Policja

Krakowska policja apeluje o to, by zgłosiły się osoby, które 7 stycznia od 20 minut po północy do godziny pierwszej znajdowały się w rejonie Bulwaru Kurlandzkiego nad Wisłą, gdzie po raz ostatni widziany był zaginiony Piotr Kijanka.

- Szczególnie zależy nam na tym, by zgłosiło się do nas dwóch pieszych, którzy szli Bulwarem Kurlandzkim w kierunku mostu Kotlarskiego 27 minut po północy, kilka minut później niż zarejestrowani przez kamerę monitoringu rowerzyści oraz zaginiony - powiedział rzecznik małopolskiej policji Sebastian Gleń.

Policja udostępniła monitoring

Zapis monitoringu udostępniony przez policję, na którym widać pieszych, pochodzi z tego samego budynku, co upubliczniony wcześniejszy, ale z został zarejestrowany przez inną kamerę.

Osoby, które 7 stycznia w nocy poruszały się w rejonie Bulwaru Kurlandzkiego nad Wisłą mogą skontaktować się z Komendą Miejską Policji w Krakowie (12 615 26 44, 12 615 26 50) lub najbliższą jednostką policji (997).

Policja pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Kraków – Śródmieście Wschód prowadzi śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci Piotra Kijanki.

34-letni Piotr Kijanka w nocy 6 stycznia ok. godz. 23:36 wyszedł z jednej z restauracji na Placu Nowym w Krakowie i nie wrócił do domu na os. Dąbie ani nie nawiązał kontaktu z rodziną. Jego telefon przestał działać jeszcze w restauracji. Jego sylwetkę zarejestrowały kamery miejskiego monitoringu - widać tam zaginionego, gdy przechodził ulicą Miodową, a następnie Starowiślną.

Szuka go cała ekipa

Kilka dni po zaginięciu mężczyzny do jego poszukiwań powołano specjalną grupę, złożoną z ekspertów komendy miejskiej i komendy wojewódzkiej policji w Krakowie.

Strażacy przeszukiwali dno Wisły w Krakowie do stopnia wodnego Dąbie, a następnie od stopnia wodnego Dąbie do stopnia Przewóz. Zlustrowano ok. 25 km koryta rzeki, ale bez rezultatu.

W poszukiwaniach uczestniczyły także specjalne niemieckie psy tropiące, które nawet po tygodniu mogą odnaleźć ślad poszukiwanej osoby. Psy doprowadziły w rejon mostu Kotlarskiego. Jeden wskazał stojącą nad brzegiem ławeczkę, drugi doprowadził do brzegu Wisły. Innych tropów nie podjęły.

Obecność Piotra Kijanki w rejonie mostu Kotlarskiego potwierdzają świadkowie. Dwójka rowerzystów widziała w tym czasie mężczyznę o podanym rysopisie, jak szedł pod mostem Kotlarskim. Mężczyzna mógł ta trasą wracać nocą do domu po spotkaniu z przyjaciółmi na krakowskim Kazimierzu.

Jak mówiła mediom żona zaginionego mężczyzny, w restauracji na Kazimierzu świętowali razem z mężem i przyjaciółmi jej 30. urodziny. Ona wyszła jednak z restauracji nieco wcześniej. Media podawały, że małżonkowie są trzy lata po ślubie, mają dwuletniego synka i spodziewają się kolejnego dziecka.

Piotr Kijanka. Rysopis zaginionego

Piotr Kijanka w dniu zaginięcia ubrany był w: koszulkę koloru różowego, jasnobrązowe spodnie, ciemnozieloną kurtkę (długą do pasa), jasnobrązowe buty sportowe marki „Timberland”.

Rysopis zaginionego:

Wzrost: ok. 170 cm
Waga: ok. 78 kg
Budowa ciała: szczupła
Oczy: ciemne
Włosy: proste, krótkie, brunet
Znaki szczególne: broda, blizna na prawym łokciu

RadioZET.pl/pap/maal