33-letnia bielszczanka w ciąży została zamordowana. Znamy wyniki sekcji zwłok

Magdalena Kulej
24.10.2019 12:25
Zaginiona bielszczanka nie żyje. Wiadomo, jak zginęła. Są wyniki sekcji zwłok
fot. Policja

Zaginiona bielszczanka, 33-letnia Izabela Sz., będąca w szóstym miesiącu ciąży, została uduszona. Przyczynę jej śmierci potwierdzono w czwartek. O zabójstwo podejrzany jest mąż kobiety.

Przyczyną śmierci 33-letniej bielszczanki w zaawansowanej ciąży, zamordowanej w miniony czwartek, było uduszenie – dowiedziała się w czwartek Polska Agencja Prasowa w bielskiej prokuraturze okręgowej, dokąd trafiły informacje z sekcji zwłok. 

Nie mamy jeszcze pisemnego protokołu, ale z relacji prokuratora, który uczestniczył w tej czynności, wynika, że potwierdzone zostało, iż przyczyną śmierci była zakładana okoliczność, czyli uduszenie

– poinformowała w czwartek rzecznik prokuratury Agnieszka Michulec. Sekcja została przeprowadzona w Zakładzie Medycyny Sądowej w Katowicach.

Zobacz także

Zaginiona bielszczanka nie żyje

Do zabójstwa Izabeli Sz., będącej w szóstym miesiącu ciąży, doszło tydzień temu w mieszkaniu, które zajmowała z 35-letnim mężem, Piotrem. Tego dnia doszło między małżonkami do awantury.

Szef Prokuratury Rejonowej Bielsko-Biała Północ Bogusław Strządała podał w poniedziałek, że Piotr Sz. po zabójstwie, by odwrócić podejrzenia od siebie, zaczął zacierać ślady. Zwłoki zawinął w folię, wywiózł je autem i porzucił w lesie w gminie Siewierz w pobliżu drogi krajowej nr 1. Ciało w sobotę znalazła przypadkowa osoba.

Mężczyzna w piątek koło południa zgłosił policjantom zaginięcie żony. Funkcjonariusze szybko ustalili jednak, że to on może stać za zniknięciem kobiety.

Zobacz także

Mąż 33-latki przyznał się do zabójstwa

Piotr Sz. został zatrzymany jeszcze przed odnalezieniem ciała. W niedzielę stanął przed prokuratorem. Usłyszał dwa zarzuty: zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem oraz – na podstawie zeznań najbliższych Izabeli Sz. – znęcania się psychicznego i fizycznego nad żoną między sierpniem i październikiem br. Do pierwszego się przyznał, do drugiego nie.

W poniedziałek podejrzany został aresztowany przez sąd na trzy miesiące. Piotrowi Sz. grozi kara do dożywocia włącznie. Podejrzany 35-latek był funkcjonariuszem Straży Miejskiej w Bielsku-Białej. Został wydalony ze służby, gdy tylko usłyszał zarzuty. 

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP