Zagrożenie po awarii oczyszczalni ścieków. GIOŚ: może trwać miesiąc

28.08.2019 18:19
Zagrożenie po awarii oczyszczalni ścieków. GIOŚ: może trwać miesiąc
fot. PAP/Tomasz Gzell

Zagrożenie po awarii w oczyszczalni ścieków "Czajka” może trwać około miesiąca - przekazał Główny Inspektorat Ochrony Środowiska. GIOŚ zalecił działania kryzysowe przez podmioty używające wody z Wisły. Przed zanieczyszczeniem ostrzegł też wędkarzy i rolników. Jak ostrzega ekspert, katastrofa ekologiczna łączy się z poważnym zagrożeniem epidemiologicznym.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

O awarii w oczyszczalni ścieków "Czajka" władze Warszawy powiadomiły mieszkańców w środę. Według pierwszych informacji uszkodzony został jeden z kolektorów, który przesyła część ścieków z lewobrzeżnej Warszawy. MPWiK ze względu na awarię dokonuje "kontrolowanego spustu nieczystości do Wisły". Minister środowiska Henryk Kowalczyk przekazał z kolei, że niesprawne są obydwa kolektory i "praktycznie całe ścieki wypływają do Wisły". Według MŚ do awarii doszło we wtorek rano. Jak z kolei przekazał prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski - pytany, w jakim tempie ścieki przedostają się do Wisły, - odpowiedział, że to "3 metry sześcienne na sekundę".

"Zagrożenie może występować około miesiąca"

Ze względu na awarię kolektorów GIOŚ zwrócił się do "wszystkich samorządów, podmiotów eksploatujących ujęcia wody pitnej z Wisły od Warszawy do ujścia o wdrożenie działań kryzysowych w związku z niebezpieczeństwem zanieczyszczenia rzeki surowymi ściekami z lewobrzeżnej Warszawy".

Zobacz także

Zgodnie z informacji sztabu kryzysowego, w którym wzięli udział m.in. przedstawiciele Mazowieckiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, do Wisły dostaje się około 3 m sześc. surowych ścieków na sekundę, co w ciągu doby może powodować zagrożenie zanieczyszczeniem Wisły 260 tys. m sześc. ścieków - poinformowano w komunikacie opublikowanym na stronie GIOŚ.

"Sztab kryzysowy poinformował Mazowieckich Inspektorów, że zagrożenie może występować około miesiąca" - przekazał GIOŚ.

Inspektorat ostrzegł także użytkowników wody w Wiśle - kąpiących się, wędkarzy, odpoczywających, rolników pobierających wodę do pojenia zwierząt i nawadniania upraw - o zagrożeniu zanieczyszczeniem wody.

Wraz z jednostkami podległymi na Mazowszu, w Kujawsko-Pomorskiem i na Pomorzu GIOŚ prowadzi monitoring jakości wody od Warszawy do ujścia Wisły poprzez wprowadzanie dodatkowych punktów pomiaru "w miejscach newralgicznych".

"Będziemy stale informować o wynikach pomiarów, podając te dane do wiadomości publicznej. Na bieżąco przydatność wody do picia z ujęć zasilanych z Wisły monitoruje Państwowa Inspekcja Sanitarna. Inspektorzy Ochrony Środowiska w obliczu poważnej awarii prześledzą postępowanie w sprawie ustalenia jej przyczyn i będą monitorować działania w celu usunięcia zagrożenia" - zapewnił GIOŚ.

"To potencjalne zagrożenie epidemiologiczne”

Kontakt z wodą może stanowić potencjalne zagrożenie epidemiologiczne, szczególnie ze względu na wysoką temperaturę powietrza i niski poziom rzeki - powiedziała biolog dr hab. Aleksandra Ziembińska-Buczyńska. Do Wisły w Warszawie ścieki trafiają w wyniku awarii kolektora oczyszczalni ścieków.

Zobacz także

Biolog z Katedry Biotechnologii Środowiskowej z Politechniki Śląskiej dr hab. Aleksandra Ziembińska-Buczyńska oceniła, że zrzut ten może stanowić potencjalne zagrożenie epidemiologiczne dla osób, które będą miały kontakt z zanieczyszczoną wodą. - Sytuacji nie poprawia fakt, że Wisła ma bardzo niski poziom i że temperatura powietrza jest bardzo wysoka. Z tego powodu ścieki mieszają się w Wisłą wolniej - dodała.

Dlatego w jej ocenie warto unikać kontaktu z wodą - pływania czy nawet brodzenia przy brzegu i wędkowania. - Nie pozwalajmy też kąpać się w Wiśle naszym czworonogom - dodała.

Taki zrzut przyczynia się do zwiększenia zagrożenia mikrobiologicznego, ponieważ w ściekach znajdują się różnego rodzaju mikroorganizmy. W ściekach komunalnych są to przede wszystkim takie bakterie, które naturalnie występują w jelitach - m.in. bakterie z grupy coli (w tym pałeczka okrężnicy), które stają się patogeniczne, jeśli trafią w niewłaściwe miejsce naszego ciała.

"Ograniczyć spacery przy bliskim brzegu"

Zagrożeniem dla zdrowia człowieka może być też przebywanie tam, gdzie tworzy się mgiełka ze skażonej wody. - Bakterie mogą przenosić się przez powietrze w formie tzw. bioaerozolu, dlatego lepiej ograniczyć spacery przy bezpośrednim brzegu - przestrzega badaczka.

Prezydent Warszawy powiedział też, że z obliczeń MPWiK wynika, że Wisła, która będzie odprowadzać ścieki, dotrze do Płocka za około 50 godzin.

Zobacz także

- Zakładając, że woda przepływa teraz przez Wisłę w tempie 200-240 m3 na sekundę (a zrzut ścieków to 3 m sześcienne na sekundę) nie widzę poważniejszego zagrożenia dla ujęć wody w Płocku. Tym bardziej, że postawiono w stan gotowości wszystkie niezbędne służby, które mają za zadanie jak najszybciej usunąć awarię i zaradzić ewentualnemu zagrożeniu mikrobiologicznemu - w ciągu sekundy ścieki te rozcieńczają się około 80 razy - dodała. Biolog mówi, że mimo tego zalecane byłyby dodatkowe testy wody pitnej poniżej zrzutu ścieków.

Ekspertka przypomniała, że na północ od Warszawy Wisła ma kilka dopływów i nurt staje się bardziej żwawy, a rzeki meandrują, co dodatkowo spowoduje, że rozcieńczanie będzie szybsze. Jak fizyczny filtr w szczególności dużych zanieczyszczeń będą działać rośliny przybrzeżne, ponieważ „surowe” ścieki zawierają wszystko, co wrzucamy do kanalizacji - dodała.

Zrzut ścieków to zaburzenie równowagi ekologicznej każdego ekosystemu. Jest to więc też zagrożenie dla zwierząt i roślin, które żyją w wodzie. - Zrzut ścieków to poważana zmiana w lokalnym środowisku. W ściekach, prócz zanieczyszczeń fizycznych (np. papieru toaletowego czy patyczków higienicznych) i mikrobiologicznych, płyną przede wszystkim zanieczyszczenia chemiczne, głównie związki azotu i fosforu, pochodzące z fekaliów czy detergentów. Wzrost stężenia takich związków powoduje przeżyźnienie wody (tzw. eutrofizację), a co za tym idzie, przyczynia się do częstszego zakwitu wód, co obserwujemy np. Bałtyku - dodaje.

Ile czasu Wisła będzie potrzebowała do powrotu do stanu sprzed zrzutu?

Ekspertka mówi, że na to pytanie nie ma łatwej odpowiedzi. Zależy to głównie od pogody i poziomu Wisły oraz ilości ścieków, które jeszcze dostaną się do rzeki. - Z pewnością pomocne byłyby opady i niższa temperatura, ale na to wpływu niestety nie mamy - dodaje.

Zobacz także

Minister środowiska Henryk Kowalczyk poinformował w środę podczas konferencji prasowej, że obydwa kolektory dostarczające ścieki do oczyszczalni "Czajka" są niesprawne i praktycznie całe ścieki wypływają do Wisły.

W związku z awarią mazowiecki sanepid zlecił w środę powiatowym inspektorom sanitarnym wzmożone monitorowanie bezpieczeństwa wody przeznaczonej m.in. do spożycia. Również Główny Inspektor Sanitarny zlecił m.in. zwiększenie częstotliwości wykonywania badań wody przeznaczonej do spożycia – poinformował w środę rzecznik GIS Jan Bondar.

RadiozET.pl/PAP