Wampir z Bytowa wyjdzie na wolność czy trafi na izolację? Decyzja 19 czerwca

Redakcja
06.06.2017 14:43
Sąd
fot. PAP/Adam Warżawa

Przed gdańskim Sądem Okręgowym zakończyła rozprawa Leszka P. Przestępca, znany jako "wampir z Bytowa", odsiaduje wyrok za morderstwo w latach 90., ale przyznaje się do kilkudziesięciu innych zbrodni. 19 czerwca okaże się, czy wyjdzie na wolność, czy trafi do ośrodka w Gostyninie. 

Leszek P. został do sądu przetransportowany z Aresztu Śledczego w Starogardzie Gdańskim, gdzie odbywa kończącą mu się karę więzienia.

Zobacz także

Zakończyło się już niejawne posiedzenie w tej sprawie. Przesłuchano sześcioro biegłych oraz jednego świadka - byłego szefa aresztu śledczego w Starogardzie Gdańskim, Jana Komoszyńskiego. Biegli mieli wypowiedzieć się, co do stanu zdrowia psychicznego mężczyzny.

19 czerwca sąd ma zdecydować o losie P. Jeśli opinie biegłucj przekonają sędziego, zapaść może wówczas orzeczenie o konieczności izolacji "Wampira z Bytowa" od społeczeństwa. A taką izolację zapewnia Regionalny Ośrodek Psychiatrii Sądowej w Gostyninie. Może się tak stać na mocy tzw. ustawy o bestiach, która gwarantuje odseparowanie od społeczeństwa jednostek uznanych za szczególnie niebezpieczne i zagrażające jego dobru.

W grudniu 1996 r. Sąd Wojewódzki w Słupsku uznał Leszka Pękalskiego winnym tylko jednego zabójstwa oraz zgwałcenia 17-letniej Sylwii D. i orzekł karę 25 lat więzienia. Od pozostałych zarzutów Pękalski został uniewinniony. Sąd podkreślił słabość aktu oskarżenia i uznał, że Leszkowi P. podpowiadano wiele szczegółów zbrodni.

RadioZET.pl/PAP/MBa/MP