Zamiast zapłacić dostawcy za pizzę, wyjął maczetę i przegonił go. Do akcji wkroczyła policja

Michał Strzałkowski
18.04.2018 20:47
Maczeta i pizza
fot. Shutterstock

Na warszawskim Targówku klient, zamiast zapłacić 70 złotych za pizzę, wyjął maczetę i kazał sobie „odpuścić”, grożąc uszkodzeniem ciała. Sprawą zajęli się policjanci i po kwadransie 27-latek został zatrzymany. Nie zdążył nawet zjeść pizzy.

Dostawca, jadąc na ul. Wyszogrodzką na Targówku, nie spodziewał się, że spotka go coś takiego. Klient na klatce schodowej dał pracownikowi wręczającemu pizzę propozycję nie do odrzucenia. Albo „odpuści sobie i odejdzie”, albo zapozna się z ostrzem 50-centymetrowej maczety.

Propozycja nie do odrzucenia

Przerażony 23-letni dostawca poinformował o wszystkim policję, którzy już po 15 minutach zatrzymali 27-latka. — Już kilkanaście minut później w rejonie Parku Bródnowskiego policjanci zatrzymali opisanego przez 23-latka mężczyznę. Znaleźli przy nim także niebezpieczne narzędzie — mówi jeden z warszawskich policjantów.

Usłyszał już zarzuty

Mateusz M. usłyszał już zarzuty zmuszania do określonego zachowania, za co grozi kara pozbawienia wolności do 3 lat, oraz zniszczenia mienia, za co grozi do 5 lat więzienia. Decyzją prokuratury został objęty policyjnym dozorem.

Zobacz także

RadioZET.pl/Gazeta.pl/strz