Wielkie emocje w Sejmie. Trwa dyskusja nad zaostrzeniem kar za pedofilię

15.05.2019 17:18
Wielkie emocje w Sejmie. Trwa dyskusja nad zaostrzeniem kar za pedofilię
fot. P. Molecki/East News

Wielkie emocje towarzyszyły dziś uczestnikom dyskusji w Sejmie nad projektem ustawy zaostrzającej kary dla pedofilów, nawet do 30 lat więzienia. Najbardziej zagotowało się, gdy na mównicę sejmową wychodzili posłowie Stanisław Piotrowicz i Joanna Scheuring-Wielgus. 

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku 

Dziś w Sejmie rozgorzała pełna emocji dyskusja nad zaostrzeniem kar dla pedofilów. Dyskusja parlamentarzystów wybrzmiała pod koniec prac nad nowelizacją kodeksu karnego, ale przede wszystkim po nośnej emisji filmu "Tylko nie mów nikomu" Tomasza Sekielskiego. 

Głos w sprawie pedofilii z polskim prawie zabrał m. in. premier Mateusz Morawiecki. W swoim przemówieniu nie ukrywał, że liczy na przychylność opozycji, ale i dostrzeżenie, że PiS od zawsze stawiało na ostrzejsze kary dla pedofilów (w tym bez tzw. "zawiasów").

Musimy odpowiedzieć sobie na podstawowe pytanie, jakiej Polski chcemy. Czy pobłażliwej wobec bandytów, czy Polski, która zdecydowanie postępuje wobec ludzi, którzy okrutnie zawinili. Nasze działania dotyczące zmian w kodeksie karnym zmierzają do tego, aby sądy stosowały kary wyższe i aby była nieuchronność kary

Mateusz Morawiecki

Do sporu doszło, gdy pojawił się wątek posła Stanisława Piotrowicza, któremu wielu zarzuca, że jako były prokurator krył"na Podkarpaciu jednego z pedofilów. Poseł Arkadiusz Myrcha z klubu PO-KO zapytał wprost, że rządzącym nie jest wstyd, że "przybijają piątki ze Stanisławem Piotrowicza", który "chronił pedofila, a dziś zajmuje się projektem ustawy". Dyskusję wywołała jednak Kamila Gasiuk-Pihowicz (PO-KO), która zapytała wprost:

- Do polskiego Sejmu wpłynęła ustawa podwyższająca karę za pedofilię i ta ustawa ma być procedowana w komisji, której szefuje człowiek, który na konferencji prasowej, jak sam przyznał, jako rzecznik bagatelizował, rozmydlał winę księdza z Tylawy, który został skazany za pedofilię - mówiła Kamila Gasiuk-Pihowicz.

Równie mocno wybrzmiał też przekaz posłanki Joanny Scheuring-Wielgus. Poza przemową zademonstrowała przy mównicy sejmowej mapę pedofilii w polskim kościele, wymieniając przy okazji nazwiska biskupów, którzy byli bierni w obliczu koszmarnych historii. 

Miejsce księży pedofilów jest w więzieniu, a nie w domu księży emerytów. Właśnie do więzienia powinni trafić wszyscy sprawcy czynów pedofilskich, o ile pozwala na to ich zdrowie

Joanna Scheuring-Wielgus

Premier podkreślał, że to działania PiS doprowadziły do powstania "rejestru pedofilów". Zaznaczył, że w tej sprawie większość PO wstrzymała się od głosu. Dlatego też zaapelował o poparcie noweli kodeksu karnego, zaostrzającej kary dla pedofilów. 

- Apeluję do posłów również Koalicji Europejskiej, żeby głosować za zaostrzeniem kar w sprawie pedofilii, które zostały przez nas zaproponowane. Apeluję o głosowanie zgodnie z sumieniem, a nie według partyjnych zaleceń - powiedział premier.

Według nowych zapisów gwałciciel dziecka trafiłby do więzienia nawet na 30 lat. Dziś za ten czyn grozi od 3 do 15 lat pozbawienia wolności. Ministerstwo Sprawiedliwości optuje też za tym, by w przypadku późniejszej śmierci dziecka pedofil otrzymywał dożywocie. Podwyższone mają być też kary za seksualne wykorzystanie dzieci. Maksymalny wymiar kary ma być podwyższony z 12 do 15 lat więzienia.

Zobacz także

- Są sprawy szczególnie drastyczne.Te z elementami zgwałcenia - sprawcy nie powinni już oglądać świata spoza krat - mówił w Sejmie minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, przywołując historię Mariusza Trynkiewicza.

źródła: PAP/Radio ZET/Twitter