Pacjentka zmarła w szpitalu. Po prawie 3 latach lekarze usłyszeli zarzuty

Redakcja
27.03.2018 17:16
Szpital
fot. Pixabay

10 lekarzy ze szpitala w Koninie (Wielkopolskie) usłyszało zarzuty ws. śmierci pacjentki po leczeniu w tamtejszej placówce. Kobieta zmarła w październiku 2015 roku.

Zarzuty stawiane medykom dotyczą narażenia kobiety na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

Zobacz także

Pacjentka zmarła w szpitalu w Koninie

Mieszkanka jednej z miejscowości w pow. konińskim trafiła do szpitala we wrześniu 2015 roku po tym, jak źle się poczuła, miała biegunkę i wymioty. Mąż kobiety relacjonował mediom, że kobieta, mimo złej kondycji, wkrótce została wypisana ze szpitala. Gdy jej stan wciąż się pogarszał, ponownie została przyjęta do placówki. Trafiła na oddział intensywnej terapii. Stan kobiety stopniowo się poprawiał, ale - jak podawały media - doszło do wyrwania cewnika od dializy. Spowodowało to utratę krwi i zatrzymanie akcji serca. W połowie października kobieta zmarła.

Okoliczności pobytu kobiety w szpitalu zaczęła badać prokuratura.

Rzeczniczka poznańskiej prokuratury okręgowej Magdalena Mazur-Prus powiedziała, że śledczy, dysponując m.in. opinią biegłych, postawili zarzuty 10 lekarzom ze szpitala w Koninie.

Mąż kobiety: OIOM działał skandalicznie

- To są zarzuty mówiące o tym, że osoby te, będąc zobowiązane do opieki nad chorą, naraziły ją na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia, lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, stosując niewłaściwą diagnostykę lub niewłaściwe leczenie - – podała Mazur-Prus.

Radio Zet, które poinformowało we wtorek o zarzutach dla lekarzy, cytowało męża zmarłej kobiety, który powiedział, że w konińskim szpitalu "OIOM działał skandalicznie, nikt nie pilnował tam pacjentów". Mężczyzna mówił mediom, że czeka na ustalenie, kto zawinił w sprawie śmierci jego żony.

RadioZET/maal