Zamknij

Ciężko zatrute orły bieliki. Leśnicy uratowali je w ostatniej chwili

Redakcja
20.02.2018 12:45
Zatruty orzeł bielik
fot. lasy.gov.pl

Dwa zatrute bieliki, ptaki pozostające pod ścisłą ochroną, uratowali leśnicy z Nadleśnictwa Tomaszów i Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Lublinie. Jeden z ptaków wkrótce ma wrócić na wolność, drugi wymaga dłuższego leczenia.

Bielik znajdujący się w gorszym stanie leczony jest w Lubelskim Centrum Małych Zwierząt. „Jego stan już jest niezły, żyje, ale rokowania są niepewne.

— Nie wiemy, czym się zatruł, ustalenie tego wymaga skomplikowanych badań. Będzie u nas leczony, dostaje lekarstwa, kroplówkę” –— powiedział dyrektor Centrum, Tadeusz Zych.

Drugi bielik przebywa w lubelskim schronisku dla zwierząt. „Jest w dobrej formie. Według zaleceń weterynarza ma jeszcze dostawać leki, ale w ciągu kilku dni powinien być wypuszczony, żeby go nie stresować trzymaniem w niewoli.

— Prawdopodobnie będzie odwieziony tam, gdzie został znaleziony” —– zapowiedział Bartłomiej Gorzkowski ze schroniska.

Zagłosuj

Jesteś za surowym karaniem przemocy wobec zwierząt?

Liczba głosów:

Bieliki zatruły się padliną z psa

Dwa bieliki znalezione zostały w piątek na polu w pobliżu wsi Przeorsk niedaleko Tomaszowa Lubelskiego. Myśliwy, który je zobaczył, zawiadomił leśników z Nadleśnictwa Tomaszów. „Ptaki były ledwie żywe, nie miały siły wstać ani poruszać skrzydłami, jedynie ruszały głowami. W ich pobliżu leżała padlina, prawdopodobnie psa. Natychmiast zorganizowaliśmy pomoc” –— relacjonował nadleśniczy Leszek Dmitroca.

W jego ocenie bieliki najprawdopodobniej zatruły się padliną. Rolnicy wykładają truciznę, aby truć lisy, które dobierają się im do kurników. Zatrutą padlinę mogły zjeść bieliki. „

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku.

— Trucie zwierzyny jest nielegalne. Zawiadomiliśmy o tym policję” –— dodał Dmitroca.

Leśnicy i poinformowani przez nich pracownicy zamojskiego oddziału Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska przetransportowali ptaki do punktu weterynaryjnego w ZOO w Zamościu.

— Bieliki przewieziono do Lublina. „W Lublinie są lepsze możliwości, żeby się nimi zająć” —– wyjaśnił rzecznik RDOŚ Paweł Duklewski.

Zobacz także

Czy ktoś otruł zwierzęta?

W Lubelskiem —– według Duklewskiego — nie było ostatnio przypadków otrucia bielików, choć znany jest problem wykładania trucizny przez rolników. „W kwietniu 2016 r. w okolicach Turobina znaleziony został martwy orzeł przedni, który zatruł się padliną. To może spotykać też inne ptaki, ale na przykład orliki są w stanie po zatruciu odlecieć i ukryć się” —– powiedział Duklewski.

bieliki3
fot. lasy.gov.pl

Na początku lutego tego roku w graniczącym z Lubelskiem Nadleśnictwie Narol na Podkarpaciu znaleziono dwa padłe bieliki, które zatruły się padliną.

W Nadleśnictwie Tomaszów są trzy ostoje bielików, ściśle chronione strefy, w których ptaki te mają swoje gniazda i wychowują młode.

— W całym województwie lubelskim takich stref jest 40, w każdej jest co najmniej jedna para bielików –— podał Duklewski.

Bielik zwyczajny jest największym europejskim ptakiem szponiastym. Rozpiętość skrzydeł sięga u dorosłych osobników nawet do 240 cm, a masa ciała do 6 kg. Bieliki mają jasnobeżową głowę i szyję oraz śnieżnobiały ogon. Ich pożywieniem są głównie ryby, zdarza się też, że polują na ptactwo wodne. Sporadycznie żywią się gryzoniami, a w okresie zimowym, przy braku świeżej zdobyczy — padliną.

Bieliki są w naszym kraju gatunkiem objętym ścisłą ochroną gatunkową. Ich liczbę w Polsce szacuje się na około 1,5 tysiąca osobników, co czyni ich populację jedną z najliczniejszych w Europie.

bieliki55
fot. lasy.gov.pl

RadioZET.pl/pap/maal